Zmieniamy się dopiero wtedy, gdy staniemy się sobą!

Zgłębiam terapię Gestalt i czytam, że w 1970 roku Arnold Beisser sformułował paradoksalną teorię zmiany, na której opiera się ta terapia. Głosi ona, iż zmieniamy się dopiero wtedy, gdy staniemy się sobą. Tylko co znaczy stać się sobą? Tu się zatrzymałam i chce się w tym poście do tego odnieść!

Terapia Gestalt kładzie nacisk najpierw na samopoznanie / samoświadomość i akceptację, zanim zabierzemy się za zmienianie czegokolwiek! I ja się z takim podejściem zgadzam! Moim zdaniem główną rolą terapeuty / coacha/ trenera jest akceptująca postawa, tworzymy przestrzeń akceptacji dla wszystkiego, z czym klient przychodzi i kim jest, w pełni go akceptujemy. Zazwyczaj jest tak, że w dzieciństwie nie dostaliśmy pełnej akceptacji / bezwarunkowej miłości od najbliższych i społeczeństwa a brak takiego środowisko skutkuje tworzeniem się mechanizmów obronnych, zahamowaniem spontanicznego rozwoju, utratą kontaktu z naszą esencją. Stać się sobą, to moim zdaniem, przywrócenie kontaktu z naszą esencją. To nasza esencja wpierw dostrzegana przez terapeutę/ coacha a potem przez nas samych, ma moc do zmiany. To nasza esencja się rozwija a my dzięki temu zyskujemy poszerzone możliwości postrzegania, rozumienia rzeczywistości i działania, zmiany!

A co mi osobiści pomaga w takim akceptującym podejściu do klienta – właśnie szerszy kontekst w jakim widzę klienta! Każdy z nas jest czymś więcej niż ” konglomeratem cech psycho – społecznych”, każdy z nas jest „przestrzenią”, w której doświadczamy swoim myśli, emocji, jesteśmy tym JA, które mimo zmiany naszych ciał, emocji i myśli cały czas po prostu jest, jesteśmy naszą esencją! Terapia ACT mówi o JA jako kontekście, ramie, w której toczy się życie – jego zawartość tzn. nasze role, nasze tożsamości, nasze opowieści o sobie, innych i świecie. I myślę, że niejako prowadzi nas w kierunku naszej esencji, choć o tym nie wspomina! Moim zdaniem, nowoczesne terapie psychologiczne( jak ACT, Gestalt, System wew. rodziny ) mimo, że czerpią pełnymi garściami z duchowości, zubożają ją, sprowadzając do technik a nie wspominając o naszych fundamentach – naszej duchowości.

Tu ciekawostka- Dekalog Gestalt zainspirował Claudio Naranjo, który wspierał się w pracy systemem „Ennegram” ( system dziewięciu typów osobowości), bazującego na duchowych korzeniach!

Co widzisz na obrazku?

Duchowość nie jest tym, co o niej myślimy! Duchowość jest tym, w czym pojawia się religia a nie jest religią. Jest przestrzenią naszego rozwoju, przestrzenią możliwości i pełnej świadomości. Jest jednością, do której wszyscy podświadomie dążymy 🙂 Jak mówi teoria ego rozwoju Susan – rodzimy się nieświadomi jedności by rozwijać się w kierunki świadomej jedności ze sobą, z innymi i ze światem! To dlatego mówimy o rozwoju świadomości, a rozwój ego jest integralną jego częścią 🙂

Elżbieta Rogalewicz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s