Wszyscy jesteśmy empatyczni!

Wszyscy jesteśmy empatyczni, czyli tekst trochę o tym, jak empatia połączona jest z duchowością! A duchowość rozumiem, jako aktualizację siebie, dotarcie do esencji, do świadomej jedności.

Wczoraj byłam na spotkaniu zorganizowanym przez grupę TROP ” PorozmawiajMY” i zainspirowałam się do napisania, jak ja rozumiem empatię, przez pryzmat wiedzy, którą zdobywam i jak czuję.

Mocno wybrzmiała wczoraj sprawa różnicowania się naszego społeczeństwa, co ja z perspektywy teorii ego rozwoju przyjmuje ze spokojem. Bo w pierwszych etapach naszego rozwoju różnicujemy się a dopiero dalej, rozpuszczamy granice i zaczynamy sami dostrzegać i czuć współzależność, połączenie. Była też mowa o „mowie nienawiści”, co ja łączę z brakiem społecznego wsparcia w rozwoju, w tym różnicowaniu się. Zobaczcie to poniżej na modelu ego – rozwoju.

Na drodze rozwoju mam pierwszy etap ( pierwsza połowa), który potrzebuje wsparcia społecznego, jest to etap różnicowania się, konstruowania osobnego JA.  Możliwe dla mnie jest, że rosnąca frustracja wiąże się z tym, że są wśród nas tacy, którzy jeszcze mocno utożsamiają się z tradycyjnymi grupami, ich zasadami i wartościami i tego bronią ( poziom Group – centric) i są już tacy, którzy budują coraz bardziej niezależne JA a nie mają wsparcia w tym procesie.Nie mają społecznie dostępnych modeli rozwoju i nie mogą się w nich przejrzeć, ukierunkować ewentualne działania rozwojowe. 1-poster-size-arc-chart

Co do empatii! Ja empatię widzę, jako nasze głębokie duchowe połączenie, jako uświadomioną jedność.

Naszą drogę rozwoju ( kiedy przychodzimy na świat) zaczynamy od połączenia ze światem, z innymi. Dziecko jak się rodzi, to nie ma jeszcze koncepcji ” ja”, nie czuje oddzielenia. Jednak to połączenie jest nieświadome. Doświadczając życia rozwijamy się tak, żeby to połączenie, jedność  sobie uświadomić.  Rozwijamy się, żeby połączyć się w sposób świadomy ze swoją / naszą esencją, która jest wspólna, JEDNA. Inaczej to zróżnicowanie, które widzimy na powierzchni, na głębokim poziomie jest jednością. Tylko, że my tego jeszcze nie widzimy.

Rozwój możemy ” przetłumaczyć” jako dojrzewanie do empatii, do uświadomienia i poczucia jedności. Na drodze rozwoju nasze połączenie najpierw bazuje na zewnętrznie narzuconych zasadach i wartościach, potem budujemy własne wew. kompasy, dalej rozwijamy się poznając siebie i aktualizując się do własnych potencjałów. Im dalej w rozwoju tym większy obrazek widzimy i dzięki temu zaczynamy dostrzegać i czuć połączenie, współzależność.

Tak więc dojrzewajmy do empatii, do połączenia, akceptując jednocześnie drogę rozwoju, która nas do niej kieruje i prowadzi.

Elżbieta Rogalewicz

5 pułapek naszego umysłu

Rozwijając się warto uświadomić sobie, zaobserwować pułapki, jakie zastawia na nas umysł. Chce wam dziś przedstawić 5 pułapek, opisanych w książce „ Unlocking Leadership Mindtraps” Jennifer Garvey Berger.

Nasz umysł to gawędziarz, lubi snuć opowieści. Historie z przeszłości potrafimy zamknąć w prostej opowieści. I to jest pierwsza z pułapek, w które wpadamy. Kiedy rzeczy się działy w przeszłości wcale takie proste nie były, jak to brzmi w naszych opowieściach. Nasz umysł jednak pamięta tylko tę prostą opowieść o przeszłości i spodziewa się takiej samej prostoty w przyszłości. W czasach dobrych praktyk, mniej złożonego świata takie podejście się sprawdzało, ale już nie dziś, w obliczu coraz większej kompleksowości.

To co wydaje się słuszne wcale słuszne nie musi być. Druga pułapka to pułapka słuszności. Patrząc na rzeczywistość wierzymy, że widzimy ją taką jak ona jest. To iluzja. Widzimy świat przez pryzmat tego, jacy my jesteśmy. Wierzymy w to, co widzimy, więc nie zauważamy, nie przychodzi nam do głowy, że są rzeczy, których nie widzimy. Ta wiara powoduje, że czujemy, że mamy słuszność. A kiedy wiemy, że mamy słuszności to z automatu jesteśmy zamknięci na nowe możliwości. Leaderzy, którzy są pewni swoje racji, są niebezpieczni w dzisiejszym kompleksowym świecie,bo ignorują dane, które mogłyby udowodnić, że są w błędzie.

Co nas okrada z dobrych pomysłów? Tęsknota za poczuciem dopasowania. Prawda jest taka, że długo potrzebowaliśmy tego dopasowania, żeby przetrwać. W grupie łatwiej było przetrwać. Jednak ta tęsknota za dopasowaniem na tyle wryła się w nasz system, że teraz odczuwamy odrzucenie prawie jak fizyczny ból. Paradoksalnie dziś w obliczu kompleksowości naszej rzeczywistości, przetrwać możemy, moim zdaniem, tylko dzięki dobrym, nieszablonowym, niekonwencjonalnym pomysłom.

Ludzie lubią mieć kontrolę, nie zdając sobie sprawy, że to pułapka. Kontrola sprawia, że czujemy się bezpieczni. Poza tym utarło się, że leader i menedżer to ten, co musi mieć wszystko pod kontrolą. W złożonym świecie, wielu połączonych elementów, gdzie relacja pomiędzy przyczyną i skutkiem nie jest jasna, trudno jest mieć kontrolę. Odpuścić kontrolę na rzecz stworzenia odpowiednich warunków, też do rozwoju, to wydaje się jedyna słuszna droga.

Co robimy całym dniami? Chronimy nasze kruche ego. Pomimo, że człowiek ma naturalną potrzebę rozwoju, wierzymy, że rozwinęliśmy się już w przeszłości i dużo w przyszłości już się nie zmienimy. Chroniąc nasze ego, odpowiadamy na to, co nas spotyka w sposób reaktywny. Chronimy naszą reputację, prezentując to co w nas najlepsze a chowamy to co czujemy, że jest nieadekwatne. Kiedy próbujemy chronić nasze ego zamiast się rozwijać i zmieniać, kończymy jako dopasowani do świata , który już przeminął. Potrzebujmy się wciąż rozwijać, aby sprostać wymaganiom dzisiejszego i jutrzejszego świata.

 

Elżbieta Rogalewicz

Dlaczego zmiana potrzebuje pytań?

Coaching w dużej mierze bazuje na pytaniach, otwartych pytaniach i moim zdaniem słusznie. Tylko co to jest w ogóle pytanie? Skąd pojawiają się pytania?  Czego częścią są pytania?  Czemu zmiana potrzebuje pytań?

Moim zdaniem coaching można wpisać w jeszcze szerszy proces rozwoju „ Inquiry „ – czyli dociekanie, badanie. Typowy coaching z określonym celem pasuje, według modelu ego rozwoju, jedynie do konkretnego etapu rozwoju. Do etapu, w którym ważne jest stworzenie własnego kompasu zasad i wartości oraz osiąganie celów.

ego-developmentloevingercookgreuter-14-638

Jednak ludzie są na różnych etapach rozwoju i  rozwijają się przez całe życie, na kolejne etapy. Tak więc głównym celem coaching- inquiry jest nauka ciągłego dociekania. A dociekanie jest ciągłym zadawaniem pytań: Co się wydarza? Po co się wydarza? Itd. Dlatego dla mnie w coachingu ważny jest też kierunek a nie tylko cel, w którym zmierza mój klient. Kierunek stwarza bardziej otwarty kontekst dociekania niż konkretny cel 🙂

cover_thumb

A co to jest pytanie? Jakby tak dokładnie przyjrzeć się pytaniu to w jego centrum jest „ nie wiem”.  Tylko samo „ nie wiem” jeszcze nie tworzy pytania. Pytanie pojawia się z przestrzeni „ wiem, że nie wiem” oraz „ wiem, że jest potencjalne wiem” To „ potencjalne wiem” przenika, penetruje  naszą świadomość w ten sposób, że powstaje, pojawia się pytanie. To tak jakby coś od środka cię łaskotało i domagało się twojej uwagi i mówiło:      „ hej coś tu jest”

indeks

W ten sposób odbywa się rozwój, nowe możliwości pojawiają się w świadomości, w sferze „nie wiem” a my z postawą  „wiem, że nie wiem” oraz „ wiem, że jest potencjalne wiem” zdajemy sobie pytania. Gdyby nowe możliwości nie dotknęły nas od środka, nie wyłoniłoby się pytania. Tak więc słuszną interwencją w coachingu jest zadanie klientowi pytania: ” A jakie ty zadałbyś sobie pytanie? „

„Wiem, że nie wiem” jest wyrazem rozwoju, twórczej dynamiki życia. Tak więc pytania, dociekanie jest wyrazem rozwoju, kreatywnej dynamiki życia. My jednak często żyjemy w rutynie, gdzie nie ma miejsca na kwestionowanie, pytanie i dociekanie. Nie jesteśmy ciekawi, zainteresowani, więc nie pytamy. Rutyna to doświadczenie statyczne, w którym nic się nie porusza. A kiedy znów zaczynają pojawiać się pytania to pojawiła się znowu dynamika i rozwój. Coś nowego się pojawia a my zastanawiamy się: co to jest? Zaczynamy widzieć to co stare w nowy sposób i myślimy : jak to się stało, że żyłem w takiej rutynie?

indeks

Coś nowego się pojawia i zaczyna się proces dociekania. Tak więc pytania, dociekanie jest wyrazem dynamiki życia. Dociekanie jest też wyzwaniem dla tego, co już wiemy. Zazwyczaj wierzymy, że wiemy kim jesteśmy, na czym polega życie itd. Dociekanie i pytanie jest wyzwaniem dla tego, w co wierzymy, że wiemy. Co tak naprawę wiesz?

Dociekanie uczy nas jak poruszać się w przestrzeni „ nie wiem”. Dociekając dowiemy się dokąd zmierzamy, poznając i rozwijając własną dynamikę. Im bardziej jesteśmy otwarciu w dociekaniu, nie przyjmujemy konkretnej perspektywy, celu, tym większą moc ma nasz proces.

Podsumowując zmiana to dynamika a wyrazem dynamiki jest właśnie dociekanie i  pytania, zdecydowanie otwarte 🙂

 

Elżbieta Rogalewicz

Na podstawie A.H. Almaas ” Spacecruiser Inquiry”

 

 

 

 

 

 

 

Co to jest coaching? Droga do mądrości.

Wraca do mnie cały czas to pytanie: co to jest ten coaching? A im bardziej zgłębiam temat tym bardziej coaching dla mnie brzmi sensowniej.

Po pierwsze, co jest ważne a ignorowane przez nas dorosłych to to, że mamy potencjał do rozwoju przez całe życie. Do tej pory mieliśmy społecznie dostępne przekonanie, że rozwijamy się do magicznego wieku 18, 25 lat 🙂 Dzisiejsze badania pokazują, że to nie jest prawda! Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że w jakim bym nie była wieku to zawsze wydaje mi się, że już jestem w pełni rozwinięta. Ba nawet mój syn 9 latek też jest przekonany, że jest już w pełni rozwinięty 🙂

Na zdjęciu z książki Roberta Kegana pokazuje jakie mieliśmy poglądy o naszym rozwoju:-)

kegan po 18

Wiecie jaki trafia do mnie najbardziej przykład tego, jak się rozwijamy?

Dzieci lecąc samolotem są przekonane, że te autka za oknem są w rzeczywistości malutkie. Dopiero w miarę rozwoju, szerszego rozumienia, postrzegania, są w stanie pojąć, że to odległość czyni  autka małymi. W ten sposób, poszerzając rozumienie i postrzeganie, rozwijamy się przez całe życie.

To czego brakuje to dostępnych społecznie map, wzorców rozwoju. Ludzie dorośli sami podejmują aktywność i decyzje. Dostępna mapa rozwoju mogłaby pomóc dorosłym odnaleźć siebie na tej mapie i ukierunkować działania rozwojowe.

I tu dobra wiadomość: jest już taka mapa! Mapa rozwoju w kierunku dojrzałości i mądrości.  Tylko teraz moje zadanie, żeby zrobić ją społecznie dostępną 🙂

leadership-maturity-framework-by-veda-1

Po drugie w świetle dzisiejszych badań rozwijamy się nie tylko horyzontalnie, ale i wertykalnie. Ja coaching postrzegam właśnie, jako uczenie się transformujące ( wertykalne). Już tłumaczę co rozumiem przez ten rozwój wertykalny ( transformujący) 🙂 Spójrz na zdjęcie ze szklankami 🙂  Na kolejnych etapach rozwoju powiększa się nasza ” forma”. Zdobywają informację, wiedzę  ( rozwój horyzontalny) dolewamy jedynie ” wody” do tej samej ” formy”. Aż może nam się przelać 🙂 Kiedy zwiększamy formę ( inaczej jesteśmy więcej rzeczy świadomi) to i lepiej i więcej z tej samej wiedzy możemy skorzystać.  Ile znacie przykładów wiedzy, która w ogóle nie jest wykorzystywana? Ja ogrom 🙂

1_4hcR5XL_o4ObBJgsTrMfcw.png

Po trzecie coaching jest formą dociekania, badania, nauki, refleksji. To co coaching odróżnia od psychoterapii to to, że psychoterapia ma na celu transformacje ” neurotycznego” cierpienia na ” normalne” cierpienie ( Freud).

Coaching, poprzez dociekanie, dociera do naszej esencji, więc dotyka rozwoju duchowego – w sensie szukania wolności, autonomii i sensu. Pod strukturą ego, obrazem siebie, który stworzyliśmy z pomocą języka, społeczeństwa i kultury ( w której wyrośliśmy) jest ukryta esencja, istota. Stajemy się sobą, gdy połączymy obraz siebie, ego, osobowość z naszą esencją.

Coaching poprzez uczenie się transformujące pozwala na większą świadomość, a większa świadomość oznacza, że więcej możemy dostrzec, a przez to na to wpływać i to integrować. Stajemy się bardziej niezależni a jednocześnie czujemy połączenie z innymi i ze światem.

images (5)

Po czwarte rozwój to dojrzewanie do spełnienia oczekiwań coraz bardziej kompleksowego świata. Jak mówi Robert Kegan, psycholog rozwojowy, świat jest ponad głowami większości dorosłych 🙂 Dojrzewanie z definicji to proces zmian w obrębie osobowości ukierunkowanych na aktualizację potencjalności i optymalizację funkcjonowania ( Z. Płużek)

A rezultatem  procesu dojrzewania jest mądrość. Tak więc coaching to metoda rozwoju do mądrości. Tu podam taki przykład słów psychologa Roberta Sternberga, trochę tłumaczący: czemu ta mądrość jest nam dziś, w złożonym świecie, tak potrzebna.

„… Zmieniłem kierunek zainteresowań badawczych. Doszedłem do przekonania, iż w świecie okrutnych despotów i agresywnych chciwych ludzi biznesu, sukces osiągają często osoby o wysokim poziomie inteligencji. Funkcjonują oni zgodnie z zasadami społeczno – kulturowymi, których sformułowanie i interpretacja zależy w dużej mierze od ludzi tego samego rodzaju. Osoby te miewają bardzo duże osiągnięcia, ale często ze szkodą dla wielkiej liczby współobywateli, których wykorzystują dla realizacji swoich celów. Z tych racji zainteresowałem się mądrością…”

Elżbieta Rogalewicz

Zaproszenie na prelekcję

Zapraszam serdecznie na moje wystąpienie podczas tegorocznej konferencji coachingu

28 maja 2019 o godz. 12:00

Tytuł prelekcji: Coaching jako rama wsparcia w kierunku dojrzałości i mądrości. Pełne spektrum coachingu.

Podczas prelekcji poruszę temat kompleksowości świata i oczekiwań wobec dorosłych, o potrzebie nowego wzorca i kierunku rozwoju: w stronę dojrzałości i mądrości, o tym jak się rozwijamy i jakiego wsparcia mogą potrzebować dorośli.

Prelekcję oprę o teorię ego rozwoju Susan Cook – Greuter, dodatkowo wykorzystam model rozwoju złożoności umysłu Roberta Kegana i dorobek dzisiejszej wiedzy na temat mądrości i dojrzałości.

Zapraszam

Elżbieta Rogalewicz

 

Społeczne oczekiwania wobec dorosłości

Mamy społeczne oczekiwanie, że pełna dojrzałość człowieka pojawi się na granicy określonego wieku. Głęboko pod skórą czujemy też jakie zdolności i jaki potencjał ma mieć ten dojrzały człowiek. Kiedy mówię osoba dojrzała nie mam na myśli tę, która ma odpowiedni wiek, wygląd, ma stopień naukowy, ma pracę, ma dzieci i partnera, czyli prowadzi społecznie odpowiedzialne życie a raczej mówię o osobie, która nie potrzebuje innych do mówienie jej co ma robić, ma wewnętrzny kompas, jest samo- sterowna i potrafi nawigować pomiędzy różnymi, konkurencyjnymi perspektywami bez porzucania własnego zdania. Taka definicja informuje o tym w jaki sposób człowiek myśli i w jaki sposób konstruuje swoje „ ja” a nie o tym, jak wygląda, czy pracuje i jaki ma status.

Dzisiejszy kompleksowy świat jest ponad głowami większości (wiekowo ) dorosłych, bo nie osiągnęli oni jeszcze pełnej dojrzałości, tej  wymaganej i oczekiwanej społecznie. Nie żyjemy już w prostym, przewidywalnym świecie, który ma solidne autorytety, które powiedzą nam konkretnie, jakie decyzje podejmować, jak żyć. Nie żyjemy też już w świecie, w którym łatwo odróżnić tzw. dobre praktyki od tych złych, w świecie ekspertów. Żyjemy w nieprzewidywalnym świecie, w którym każdy zaczyna głośno wyrażać swoje zdanie i poglądy i często osoby niedojrzałe, które nie mają jeszcze własnego, ukształtowanego systemu wartości i zasad, zaczynają podążać za tymi, co głośniej a niekoniecznie mądrze wykrzykują swoje wizje i teorie. A często też w ogóle nie potrafią podjąć decyzji, który z tych głosów jest lepszy.

Z drugiej strony rozwój w przypadku osób wiekowo dorosłych zależy od ich aktywności a nie ma dostępnych społecznie wzorów rozwoju ku dojrzałości, mądrości, w których pojedyncze osoby mogłyby się przejrzeć i zaplanować własny rozwój lub po porostu je ukierunkować. Mamy dostępne wzorce rozwoju kariery, mam nawigację w samochodach i wiemy, jak dotrzeć z miejsca na miejsce a nie mamy społecznie dostępnych wzorców i nawigacji w kierunku dojrzałości i mądrości.

Taką koncepcję wzorca ku dojrzałości i mądrości zapoczątkowała w roku 1960 Jane Loevinger. Ona jako pierwsza zauważyła u ludzi wzór układających się kolejnych etapów konstruowania opowieści o sobie i świecie, nadawania znaczenia i sensu. Susan Cook – Greuter ( Harvard) to kontynuatorka empirycznych badań i twórczyni już poszerzonej teorii ego rozwoju przez okres całego życia. Susan Cook – Greuter proponuje wzór składający się z 9 istotnych etapów różniących się: sposobami myślenia, perspektywą patrzenia na siebie i świat, sposobem konstruowania swojej „ tożsamości”, radzenia sobie z kompleksowością i paradoksami życia.

Według tej teorii jaki innych podobnych, choćby teorii Roberta Kegana psychologa rozwojowego, rozwój na kolejne etapy nie wydarza się automatycznie wraz z wiekiem. Rozwój w dużej mierze jest zależny od środowiska, w którym wzrastamy, rozwój jest niejako odpowiedzią, reakcją na zastałe środowisko. Można tu rozwinąć wątek choćby „ sprzyjającego środowiska” brytyjskiego pediatry Donalda Winnicotta czy teorii Marii Montessori, która uważała, że jeśli traktujemy dziecko jak puste naczynie zależne w pełni od dorosłych, nie dając mu szansy na swobodny, naturalny rozwój, hamujemy jego rozwój i przyczyniamy się do rozwoju mechanizmów obronnych, które potem dominują nasze życie. Rozwój, zmiana postrzegania i myślenia wydarza się też, gdy rośnie stopień kompleksowości środowiska. Środowisko niejako wymusza zmianę, zmusza do rozwoju.

Wniosek jest taki, że każdy z nas w sprzyjających warunkach, z dostępnością odpowiednich wzorców i narzędzi ( jak coaching, terapia) i z odrobiną wysiłku jest w stanie rozwinąć się do etapu pasującego do wymogów obecnego kompleksowego świata.

W koncepcji wzorca rozwoju ku dojrzałości i mądrości Susan Cook – Greuter, etap Self – Determining 4 to w dzisiejszym świecie ideał dorosłego, na tym etapie ludzie mają  jasny obraz tego kim są, co chcą, jak osiągnąć swoje cele , włączając w to wizję i plan co zrobić, żeby świat był lepszym miejscem, polegają na wiedzy, racjonalnych analizach. Jednak na tym etapie osoby jeszcze nie są świadome uwarunkowania społecznego, kulturalnego, historycznego i nie mogą przyjąć perspektywy w odniesieniu do własnych założeń i akulturacji.

A zmiana paradygmatów ( a to dziś moim zdaniem jest potrzebne) zadziewa się na kolejnych etapach rozwoju, gdy zaczyna się etap dezidentyfikacji od tego, co uważaliśmy do tej pory za ważne i rzeczywiste. Na kolejnych etapach rozwoju otwiera się przed ludźmi otwarta droga, która stwarza poczucie wolności i nieskrępowanej ekspresji. To co staje się ważne to współzależność, mądrość, indywidualność w przeciwieństwie do wcześniejszych etapów, gdzie liczyła się niezależność, wiedza i wsparcie społeczne.

 

1-poster-size-arc-chartżródło: zdjęcie strona awake one, tekst na podstawie prac Susan Cook Greuter oraz Jennifer Berger

Feminizm- droga do niezależność psychologicznej kobiet

Zaczyna mi w życiu mocno przeszkadzać, że mam nazwisko po ojcu, po mężu, państwo dało mi tożsamość polki i katoliczki i żyje według wyznaczonej drogi tradycji , schematu życiowego szkoła – ślub- emerytura- śmierć 🙂 Determinuje mnie społeczeństwo a czuje i wiem,  że jestem, wszyscy jesteśmy kimś więcej.

Biorąc pod uwagę teorię ego- rozwoju Susan Cook Greuter to co czuje jest właśnie efektem rozwoju. Przeprowadzę was przez etapy rozwoju, trochę też pokazując, że feminizm nie jest fanaberią kobiet.

Na etapie Group – Centric człowiek nie jest w sensie psychologicznym oddzielną osobą a może słusznie w socjologii nazywany jest jednostką społeczną. Człowiek na tym etapie dostaje tożsamość, wartości od społeczeństwa i żyje według ustalonych norm, zasad, schematów.  I nie wolno wychodzić poza linię 🙂

Kolejny etap rozwoju Skill – Centric jest przełomowy.  Człowiek odseparowuje się od grupy i staje się świadomy swojej odrębności. Należy wciąż do tradycyjnej grupy, jest jej częścią, ale już nie tylko determinuje go grupa, ale też specjalizacja, wiedza itp.  Jestem ekspertem. Początek feminizmu jest dla mnie przykładem rozwoju w kierunku tego kolejnego etapu Skill- Centric. Kobiety chciały  się uczyć, zdobywać wiedzę, być ekspertkami.

Dalej na drodze rozwoju pogłębia się separacja i budowanie indywidualnego obrazu siebie, indywidualnej osoby w ramach konstrukcji społecznej. Kolejny etap rozwoju to Self – determining, oznacza to, że osoba buduje sobie indywidualny obraz siebie z jasnymi granicami z elementów konstrukcji społecznej. Jak to się przejawia? Osoby mogą np. planować własną karierę wybierając dokładnie szkoły, oferty wsparcia. To etap wyników i osiągnięć, studiów MBA 🙂 Coaching jest narzędziem wsparcia na tym etapie, przejścia z Skill – Centric do Self – Determining. Jaki masz cel, co chcesz osiągnąć, jakie masz zasoby, co cię powstrzymuje?

Kolejny etap to kolejny przełomowy etap na drodze rozwoju- Self – Questioning. Ten etap nie jest już wspierany społecznie, to trudny etap, trudnych pytań: kim jestem ? jaki jest sens życia? To początek otwartej drogi, pełnej możliwości. Człowiek na tym etapie odsuwa się od społeczeństwa i samodzielnie bada siebie i świat, zaczyna widzieć swoje ” ja”  jako wytwór konstrukcji społecznej: społeczeństwo mnie determinuje 🙂

Co ciekawe ten konstrukt społeczny funkcjonuje jakby na powierzchni. Im bardziej badamy siebie i świat tym głębiej schodzimy i odkrywamy co z tego jest prawdą a co nie! Zaczynamy funkcjonować niejako w różnych wymiarach rzeczywistości. To co powierzchowne zaczyna się zmieniać pod wpływem naszego głębokiego wglądu w naturę rzeczywistości. Na powierzchni istniejmy w wymiarze świadomym i wraz z rozwojem stajemy się coraz bardziej świadomi.  Zaczynając od etapu – Self – Questioning idziemy drogą rozwoju kierując się do wewnątrz, rozwija się się mądrość i poczucie połączenia z systemem natura i innymi ludźmi. 

 

Elżbieta Rogalewicz

1-poster-size-arc-chart

Otwarta kultura ucząca się

Pracując dla wielu firm i obserwując rynek nie mogłam i wciąż nie mogę się nadziwić, jak zamkniętą i mechaniczną mamy społeczność i kulturę. Np. generalizując, żeby dostać pracę muszę już wszystko umieć. Co mnie zadziwia, w sobie też, bo np. coaching to niekończąca się nauka i własny rozwój, więc kiedy mam zacząć coachować? 🙂  Zaraz po studiach i nawet teraz jestem pełna entuzjazmu i pełna pomysłów, przemyśleń do czasu,  kiedy zaczynam pracować  ( odzywać się) w ramach dzisiejszego systemu „ekonomicznie zależnej pracy i pracowników” 😦

Jak trybiki w maszynie uczymy się w szkole, pracujemy i żyjemy w utartych schematach. A ja tęsknię do otwartej uczącej się społeczności i kultury:-), gdzie ludzie się organizują a nie są organizowani. Wiem też, że istniejemy na różnych etapach ego rozwoju i że na ten mechaniczny i zamknięty świat też jest czas i miejsce. Jest potrzebny. Jednak mam wrażenie, że zaczynamy powoli kierować się w stronę otwartych, uczących się kultur i społeczności.

I to mnie cieszy.  Co ciekawe coaching to właśnie takie narzędzie wspierające rozwój w kierunku otwartych, uczących się społeczności. Przekraczając  kolejne ograniczenia, budując solidne ego a potem kierując się w stronę własnego wnętrza możemy odnaleźć własne wartości, sens i esencję siebie i stać się spełnionymi osobami, odpowiedzialnymi za własny rozwój i uczenie się.

Tylko spełnione osoby, które biorą odpowiedzialność za swój rozwój, uczenie się mogą stworzyć otwarte i żywe, organiczne kultury, społeczności i organizacje uczące się. Takie, w których jest miejsce na entuzjazm, inicjatywę, refleksję, emocje, siebie. Takie, w których jest miejsce na uczenie się i ciągły rozwój, dla wspólnego dobra.

 

Elżbieta Rogalewicz

Co powoduje, że nowe narzędzia zarządzania i przywództwa nie działają?

Obecnie mówi się i próbuje się wdrażać nowe narzędzia do organizacji jak coaching, turkusowe zespoły i wiele innych. Patrząc wstecz, gdy pracowałam jako menedżer, wprowadzano ISO i CSR odpowiedzialność społeczną i obserwując i uczestnicząc w  procesach wdrażania,  zastanawiałam się co powoduje tyle trudności, oporu i niezrozumienia! Właśnie takie obserwacje i refleksje skierowały mnie na drogę coachingu i trenerstwa:-)

Dziś już coraz bardziej widzę i wiem, gdzie leży problem! Chodzi o kontekst, w którym osadzony jest system – człowiek. A kontekst jest bardzo szeroki i głęboki. Człowiek np. istnieje w kontekście kulturowym, który determinuje w jaki sposób się organizujemy, jakie mamy relacje, jak działamy. Znowu kontekst kulturowy jest osadzony w szerszym kontekście historycznym, znowu ten w ewolucyjnym – logiki działania ( teoria integralna i kolejne memy, kolejne etapy ego rozwoju).

Wdrażając nowe narzędzia nie jesteśmy często świadomi, nie zauważamy i nie bierzemy pod uwagę kontekstu. Może wynika to z tego, że ten kontekst jest niejako osadzony w naszych głowach, w naszym myśleniu i nie jest namacalny. Ten kontekst zawiera się w założeniach, przekonaniach, wierzeniach, paradygmatach. Zasady i założenia, które mamy ” w głowach” determinują nasze działania, zachowania. Dziś np. mamy kontekst zysków, wyników i wszystkie środki służą tym celom, więc nie ma tu miejsca dla wsparcia rozwoju ludzi, ochrony planety itd.

Co się dzieje, gdy próbujemy wprowadzać nowe narzędzia? Panujący obecnie kontekst się broni, wspiera tylko te rozwiązania, które służą jego celom, reszta skazana jest często na niepowodzenie. Tam gdzie, ważna jest rywalizacja, hierarchia, praca ludzka jako zasób, przekonanie, że tylko najsilniejsi przetrwają, nie mam miejsca na NVC, coaching rozwojowy, CSR, turkusowe zespoły.

Tak więc pierwszym krokiem przed wprowadzaniem nowych narzędzi jest obserwacja i świadomość jaki mamy kontekst. Jakie założenia, zasady panują w naszej organizacji, jakie intencje mamy jako organizacja, te artykułowane i te ukryte, w jakim kontekście społecznym, kulturowym istnieje nasza organizacja – co powoduje, że tak a nie inaczej się organizujemy i działamy,  na jakim etapie ego rozwoju są ludzie w naszej organizacji i społeczeństwie?

Elżbieta Rogalewicz

System – myślenie systemowe

Ostatnio analizowałam stan naszego Państwa, jako systemu 🙂 Np. u mnie w obszarze coaching, widzę, że zawód ten nie jest pewien sposób uregulowany, wpisany w istniejące struktury, które znowu wynikają z założeń, paradygmatów, które funkcjonują w naszej kulturze, co znowu może wynikać z etapu rozwoju świadomości, nadawania znaczeń i logiki działania.

Ja widzę wiele zastosowań coaching dla dobra całego systemu – lokalnej społeczność Polska, choćby praktyka, staż coachów w urzędach pracy, studentów, dorosłych. Jakoś tak mi się wszystko nie styka. Już pomijam fakt, że studiując etapy ego – rozwoju doszłam do wniosku, że wolny rynek ( turkusowy – z teorii integralnej) to stan umysłu, etapu rozwoju.  A kapitalizm, mocno pomarańczowy z własnym celami mocno ogranicza wprowadzanie nowych podejść, zwalcza też te stare, które jeszcze się ostały. W sumie jest to ścieranie się różnych etapów logiki działania, tego co jest ważne i realne, w jaki sposób się organizujemy.

Wracając do systemów i myślenia systemowego znalazłam ciekawe opracowanie i wprowadzenie do myślenia systemowego i fragmentem chce się dziś w tym poście podzielić.

Jeśli w ogóle mówimy o systemie,to jak go scharakteryzować, co to jest system? 

  1.  System ma cel. To cel trzyma cały system w kupie. Zastanówmy się jaki cel ma państwo? Zapewnić bezpieczeństwo, pracę, edukację, prawo i sprawiedliwość swoim obywatelom. Może ten cel potrzebuje być ewolucyjny – to z turkusu 🙂
  2. Wszystkie elementy systemu potrzebują być obecne dla systemu, aby działał optymalnie.  Tu mogę wam pokazać jak jesteśmy obecni z perspektywy teorii ego rozwoju, na etapie group- centric a jak na etapie self- actualizing ( mapa i etapy dostępne na stronie https://elzbietarogalewicz.com/lmf-mapa-ego-rozwoju/ )        Na etapie group -centric ludzie organizowani są w grupy, wokół norm, zasad, wartości, to grupa daje ludziom tożsamość, ludzie nie są jeszcze, w sensie psychicznym, oddzielnymi osobami. Znowu na poziomie self – actualizing ludzie zbudowali już swoją oddzielną osobę, mocne ego i dodatkowo poprzez pracę wewnętrzną nawiązali kontakt z esencją, z sensem własnego bytu i dzięki temu organizują się wokół wartości, misji, które oni sami w sobie odnaleźli. To jakby dwa światy- mechaniczny i organiczny 🙂 W systemie wszystkie elementy są potrzebne i usunięcie jakiegokolwiek powoduje załamanie systemu.
  3. Porządek w jakim ułożone są elementy wpływa na  funkcjonowanie systemu. Jeśli np. elementy tostera ( toster to system, którego celem jest robić grzanki) zostaną w przypadkowy sposób ułożone to z pewnością nie zadziała system – toster. W sumie teraz ja doświadczam braku funkcjonowania państwa, bo elementy zaczęły działać w przypadkowych sposób, często mając też inny cel 🙂 Jednak wciąż mało w tym widzę organicznego podejścia, raczej nowe mechaniczne systemy się tworzą w ramach systemu państwo.
  4. System potrzebuje ciągłego feedbacku, żeby zachować stabilność. Feedback to przesyłanie i odbieranie informacji. Feedback daje wiedzę, czy to co robi system jest na drodze do wyznaczonego celu. U nas feedbackiem w państwie są sondaże, wybory.

Zapraszam do wspólnego myślenia systemowego  🙂

Więcej https://thesystemsthinker.com/introduction-to-systems-thinking/

Elżbieta Rogalewicz