Co to jest rozwój osobisty? Co to jest rozwój wertykalny?

Kiedy mówimy o rozwoju człowieka mówimy o rozwoju horyzontalnym i wertykalnym.

Rozwój horyzontalny dzieje się różnymi kanałami jak: edukacja, szkolenia, samokształcenie lub po prostu wystawiając się codziennie na doświadczenia i środowisko, w jakim żyjemy.

Rozwój wertykalny u dorosłych jest rzadko spotykany. Odnosi się do nauki widzenia świata jakby nowymi oczami, odnosi się do tego, jak zmieniamy interpretację naszego doświadczenia, jak zmieniamy sposób rozumienia rzeczywistość. Opisuje wzrost świadomości, czego jesteśmy świadomi, na co zwracamy uwagę a przez to możemy na to wpływać i to integrować. Rozwój wertykalny jest o wiele skuteczniejszy niż jakakolwiek liczba narzędzi rozwoju horyzontalnego – uczenia się, zdobywania kompetencji.

Leadership Maturity Framework LMF opisuje 9 poziomów takiego rozwoju wertykalnego z fundamentalnie różnymi sposobami nadawania znaczenia światu,  ludziom i sobie. LMF oparty jest o teorię ego rozwoju Jane Loevinger i rozszerzony o badania Dr. Susan Cook Greuter. To narzędzie i  mapa ukazująca 9 sposobów rozumienia i nadawania znaczeń, wyjaśnia jak ludzie w czasie swojego życia dojrzewają do coraz szerszego, perspektywicznego, systemowego rozumienia rzeczywistości.

Poziom rozwoju wertykalnego wpływa na to jak dana osoba rozumie swoją rolę w miejscu pracy, jakie ma relacje z innymi, jak radzi sobie z przeciwnościami, zmianą i kompleksowością i czy do problemu podchodzi właśnie jak do problemu do rozwiązania, czy już może widzi dylematy, którymi trzeba zarządzać.

Pytania do refleksji od coacha:-)

  1. Co jest trwale odczuwaną, głęboką siłą, na której możesz polegać?
  2. Jaki powtarzający się wrażliwy, czuły punkt obserwujesz u siebie?
  3. Co czujesz, że potrzebujesz odpuścić, dla czego potrzebujesz umrzeć?
  4. Co czujesz, że wyłania się teraz?
  5. W skali 1- 10 jak bardzo angażujesz się w zrobienie miejsca dla tego co się wyłania, co ryzykujesz?

I jeszcze krótki cytat trochę o tym, żeby na drodze rozwoju skupić się na: byciu uczciwym wobec siebie, porzuceniu udawania i pozoru, ciągłym przyglądaniu się sobie, zaangażowaniu w zrozumienie siebie 🙂 Tę” duchowość” proszę rozumieć raczej jak subiektywne poczucie związku z światem.

” Główną iluzją społeczeństwa jest przekonanie, że można stworzyć lepszy świat, wykraczając poza własny poziom duchowy. Nauki duchowe, nakłaniające ludzi do miłości, współczucia, naśladowania Boga i do pracy na rzecz rozwoju wartości społecznych, mówią o najwyższych stanach świadomości, a te osiągają w pełni tylko święci i mistrzowie. Uśpieni mogą tylko udawać, że kochają i budują lepsze społeczeństwo. Nikt nie może stworzyć niczego, co przekracza jego poziom rozumienia a zatem społeczeństwo może się zmienić, ale nie na lepsze. Wszystkie te pragnienia ulepszenia świata niewielkie mają znaczenie. Emerson powiedział kiedyś ” gdy świat idzie do przodu w jednej dziedzinie cofa się w drugiej”. Gdybyśmy całą energię, którą wkładamy w zmienianie świata poświęcili obserwowaniu naszego wnętrza, niewątpliwie nastąpiłaby trwała i prawdziwa zmiana” – Colin Sisson” Wewnętrzne Przebudzenie”

Elżbieta Rogalewicz

Ps. Jestem w trakcie szkolenia u Susan Cook Greuter , ale też chcę zaznaczyć, że jestem osobą otwartą co oznacza, że nie reprezentuje żadnej teorii. Wykorzystuje w swojej pracy różne teorie, jako ramy mając na uwadze, że to tylko teorie, nasze próby interpretacji rzeczywistości.

Zarządzanie dylematami

Cały weekend zwracały moją uwagę pojawiające się dylematy. Na przykład na zajęciach akademickich rozważaliśmy jaki styl pisania artykułów będzie najlepszy. Prowadzący podsuną nam tekst krytykujący dyscyplinę akademicką  i sugerujący, aby w tekście było więcej nas. Mnie od razu pojawił się przed oczami draft pokazujący przepływ pomiędzy wdechem i wydechem. Wdech i i wydech to są dwa zależne od siebie przeciwieństwa. Wdech i wydech to dwa bieguny procesu oddychania warunkującego życie. Przełożyłam ten draft na nasz dylemat akademicki: jakie teksty pisać? Dwoma przeciwieństwami zależnymi są tu dla mnie: dyscyplina akademicka oraz luźny, indywidualny styl pisania. Każdy biegun ma swoje pozytywne strony.

 

aerobiclife

Dyscyplina akademicka daje nam ramę oraz porządkujące reguły a luźny styl daje szanse na realizowania swojego potencjału twórczego. Pisząc tylko według dyscypliny akademickiej i zaniedbując rozwój własnego twórczego indywidualnego potencjału tworzymy teksty bez życia, tępe i nic nie wnoszące. Znowu pisząc tylko w swoim stylu zaniedbując dyscyplinę akademicką ryzykujemy chaosem i niezrozumieniem.

Ten przykład z akademickim pisaniem to przykład dylematów, których mamy wiele na polu zawodowym i prywatnym. Podchodzimy do tych dylematów jak do problemów, czyli szukamy rozwiązania. Każdy z biegunów oprócz pozytywów ma też negatywy, które pojawiają się, kiedy zaniedbujemy drugi biegun.

Weźmy mój przykład z akademickim pisaniem, kiedy stosujemy dyscyplinę a zaniedbujemy osobisty wkład. Taką sytuację bierzemy za problem i szukam rozwiązania i tym niby rozwiązaniem jest osobisty wkład. Piszę niby rozwiązaniem, bo to nie jest rozwiązanie. Na początku korzystamy z pozytywnych stron tego bieguna, aby w końcu znów skończyć na dole draftu. Pojawiają się negatywne strony, bo zignorowaliśmy dyscyplinę akademicką. I znów mamy problem i wracamy do dyscypliny akademickiej.  I tak w kółko, przechodzimy od jednego bieguna do drugiego.

Dylematy to nie są rozwiązywalne problemy. To są zależne od siebie bieguny do ciągłego zarządzania. Żeby zarządzać biegunami potrzebujemy rozpisać je w 4 polach : na górze pozytywne strony a na dole negatywne strony wynikające z zaniedbywania drugiego bieguna. A jak zarządzać tymi biegunami? Korzystając z górnej części, z pozytywnych części każdego bieguna ( z wartości jakie niosą) a unikanie tego co na dole. W zarządzaniu biegunami, przeciwnościami nie ma myślenia ALBO TO ALBO TO jest OBA/ I JEDNO I DRUGIE.

Przykłady dylematów już z ” i ” a nie ” czy” 🙂

koszt i jakoś, centralizacja i decentralizacja, być i mieć, innowacja i standaryzacja, egoizm i altruizm, kapitalizm i socjalizm, współpraca i rywalizacja

 

 

6a00d83451b14d69e2017c335f4aac970b

Polarity-Management-TM-map-17

 

 

 

Coach czyni coaching

Na spotkaniu rodzinnym w weekend majowy wyszła dyskusja na temat autentyczności w komunikacji między ludźmi. Ja wspomniałam o tym, jak będąc młoda szukałam kogoś z kim mogłabym tak prawdziwe i szczerze porozmawiać, z kimś kto mnie wysłucha i nie będzie oceniał, odnosił wszystkiego do siebie. Ja wtedy nie znalazłam, ale Mirka od razu przypomniała sobie i opowiedziała nam o jedynej w życiu autentycznej kobiecie, którą poznała. Mirka powiedziała, że nawet jak się ją obraziło to się nie przejmowała. Wszyscy zadumaliśmy się i myślę, że każdy z nas poczuł w sercu tęsknotę za autentycznością, ale oczywiście nikt nie chciał dać po sobie poznać  🙂

W coachingu wierzymy, że każdy z nas ma wszystko co potrzebuje, żeby się rozwijać i być swoim potencjałem. Klient potrzebuje jedynie autentycznej przestrzeni do usłyszenie siebie, do poznanie siebie, do przyjrzenia się sobie.

To coach czyni coaching, sam w sobie jest narzędziem coachingu. Coaching to coach, który jest uważny, nie ocenia, daje przestrzeń dla pojawienia się wszystkiego co klient potrzebuje, zadaje pytania i wspiera klienta. Dlatego tak ważna jest praca nad sobą samego coacha. Coach potrzebuje stać się uważny, nieoceniający, autentyczny, aby móc stworzyć odpowiednią przestrzeń dla klienta. Oczywiście ważna jest też wiedza psychologiczna, procedura coachingu, która ubiera rozmowę w ramę. Ale najważniejsza jest praca jaką wykonał coach we własnym rozwoju.

Akceptacja wszystkiego to co jest! To co jest, co się manifestuje potrzebuje być zrozumiane i poznane. Tak więc wybierając się na coaching pamiętaj, że coach nie ocenia, nie osądza, próbuje razem z tobą zrozumieć ciebie, twoją drogą i wspiera Cię w poznaniu i  w samorozwoju. W autentyczności dzieją się cuda 🙂

Elżbieta Rogalewicz

Turkus nie z tej ziemi

Książka ” Pracuj inaczej ” F. Laloux jest inspiracją do wszelkich ruchów oddolnych na naszym rynku na rzecz rozwoju organizacji turkusowych. Wszystko pięknie tylko, że ja jeszcze tego turkusu w nas nie czuje, choć czuję czym ta idea może być.

Gdybym miała opisać czym dla mnie jest świat turkusowy to przychodzą mi do głowy filmy o przybyszach z innych planet. Ci przybysze z innych planet porozumiewają się jakby telepatycznie, wszyscy wyglądają podobnie co dla mnie oznacza, że różnorodność przeniosła się do wnętrza i tworzy jeden połączony system, który działa we wspólnym interesie, oni są naturalnie połączeni, nikt nie jest wykluczony, nikt nie jest w mniejszości, bo wszyscy się słyszą i uwzględniają. Decyzje zapadają wspólnie a nie odgórnie, korzystając z mądrości wszystkich członków.

A teraz spójrzmy na nas. Nasza komunikacja jest zewnętrzna, nie czujemy takiego wewnętrznego połączenia. To co nas łączy to wspólne idee, język. Nie jesteśmy autonomiczni, jesteśmy wytworem idei, które w procesie socjalizacji są nam podawane. Bardziej stawiamy na różnorodność na zewnątrz niż wewnątrz, liczą się kompetencje, wygląd zewnętrzny, tytuły a nie nasza misja, nasz osobisty wkład. Komunikujemy się, rozumiemy tych co mają w głowie podobne treści. Podążamy za autorytetami, zrzeszamy się w grupy z zewnętrznie ustawianą misją, której się po prostu wyuczamy.

I to jest piękne to jacy dziś jesteśmy, bo jesteśmy w procesie ewolucji. Marzy mi się świat turkusu. Ale dziś świat jest mistyczno- racjonalny. Choć oczywiście takie ruchy jak wolna edukacja, demokracja, organizacje turkusowe to droga do rzeczywistości turkusowej. Nie możemy jeszcze nazywać się organizacją turkusową czy wolną edukacją, bo wciąż istniejemy na innym poziomie. Sama wiedza, idea nie czyni zmiany. My musimy być zmianą.

Coaching , otwarte forum – praktyka głębokiej demokracji, zaangażowane badania społeczne  ( metoda interwencji społecznych Alaina Touraine’a) i wiele innych narzędzi „przebudzenia” dziś promowanych zaczynają czynić zmianę.

Wierzę, że nasza poszerzona świadomość przyniesie nam turkus, jeszcze nie z tej ziemi.

A pisząc ten post nachodzi mnie jeszcze myśl, że turkus jednak dostępny jest od zaraz 🙂

Elżbieta Rogalewicz

Możliwości rozwoju jakie daje coaching

W poniższym opisie możliwości jakie daje coaching opieram o teorię wertykalnego rozwoju przez kolejne etapy ( według Susan Cook Greuter).

Coaching daje po kolei takie możliwości:

  • uświadomienia sobie swoich emocji, idei, które kierują życiem, zauważenia i zrozumienia swojego udziału w życiu, w grupie
  • budowania pewności w obszarze ekspertyzy i specjalizacji, udzielenia wsparcia w pozyskiwaniu, przyjmowaniu oraz korzystaniu z feedbacku, dodania odwagi w refleksji nad swoim wpływem i efektywnością ponad poprawnością i skrupulatnością, wsparcia w rozpoznawaniu znaczenia emocji swoich i innych
  • wspierania w odróżnianiu osiągnięć od spełnienia, zbadania wpływu swojego działania na innych i dynamiki pomiędzy zadaniami, celami i relacjami, wspierania w kultywowaniu równowagi w życiu poprzez jasne sprecyzowanie i oparcie się na wartościach, na tym co jest najważniejsze
  • wspierania w eksploracji ” teraz” i byciu w ” teraz”, pomagania w identyfikacji i zmierzeniu się z założeniami o sobie i świecie, wspierania w tworzeniu nowych narracji, które lepiej pasują do tego kim się stajesz, pomocy w poszukiwaniu wsparcia w twoim życiu dla zmieniającego się sensu i nowych wyborów, wspieraniu praktyki kontemplacyjnej, która prowadzi do połączeniu się z wewnętrznym celem oraz tym większym wspólnym celem duchowej świadomości
  • wspierania w klaryfikacji i definiowaniu współzależności i tego jak świadomość wpływa na większe, wspólne dobro, wspierania w znalezieniu języka pomocnego w opisie tego co widzisz ” z wysokości” i jak to przełożyć na działanie i relacje, zachęcania do szukania innych, z którymi możesz nawiązać relację, wspieraniu praktyki kontemplacyjnej i utrzymywaniu przestrzeni do „bycia”, cenienia tego co jest, uwrażliwienia na intuicję i subtelne doświadczenia, popracowania nad budowaniem zdolności do obserwowania procesu nadawania przez ciebie znaczeń,  narracji w realnym czasie
  • wspierania w akceptacji poczucia samotności i w odnajdywaniu satysfakcjonujących dróg do połączenia się z innymi, eksploracji środków kreatywnej ekspresji, które łączą wewnętrzne i te doświadczenia ” większego obrazka”, wspierania w budowaniu struktury, która pozwoli ci na uziemienie w rzeczywistości

W oparciu o Nine Levels of increasing embrace in ego development, A full – spectrum theory of vertical growth and meaning – making.

 

 

Elżbieta Rogalewicz

 

 

 

Coaching i Otwarte forum- dwa narzędzia zmiany systemowej!

Post w przygotowaniu

Szykowana jest w kwietniu 2018 konferencja „Coaching jako narzędzie zmiany systemowej” co mnie bardzo cieszy. Jednak korzystając z teorii Kena Wilbera 4 ćwiartki model AQAL uważam, że zmiana jest potrzebna na płaszczyźnie indywidualnej i społecznej i proponuje dwa narzędzia. Otwarte forum jako praktyka głębokiej demokracji Arnolda Mindella i coaching, jako narzędzie rozwoju osób przez całe życie.

Praktyka głębokiej demokracji zwraca uwagę w grupie osób na to samo co coaching w  pracy indywidualnej: na niewykorzystany potencjał tkwiący w konfliktach i mniejszościach. W konfliktach wewnętrznych jaki i w tych zewnętrznych, pomiędzy ludźmi, w usłuchaniu mniejszości, jako spychanych na margines grup społecznych lub przestając też umniejszać roli w sobie emocji, ciała, intuicji, duchowości na rzecz umysłu, ujawnia się kierunek rozwoju dla całych społeczeństw jaki i dla jednostek.

Sam coaching oczywiście też wiele może zdziałać w myśl zasady co wewnątrz to i na zewnątrz. Już sama zmiana myślenia, że rozwijamy się do końca życia a nie tylko do 18 roku życia wiele zmienia. Ja jednak uważam, że istnieje sprzężenie pomiędzy tym co wewnątrz a tym co na zewnątrz. Tak więc coaching, jako perspektywa rozwojowa jednostki przez całe życie potrzebuje też wsparcia społecznego w postaci powszechnej implementacji procedury głębokiej demokracji.

Dodatkowo, będąc na studiach doktoranckich i eksplorując teorie społeczne, uważam same badania społeczne mogą być aktywnym czynnikiem przebudzającym społeczeństwa.

Elżbieta RogalewiczAQAL_2

Świadomość nawyku językowego

Uczęszczałam na warsztaty”  Porozumienia bez przemocy Rosenberga” i ogólnie bardzo mi się jego idea podobała i podoba. Jednak uczęszczając na zajęcia nie opuszczała mnie świadomość istnienia nawyku językowego ( jako symboliczna reprezentacja), który sam w sobie jest pełen przemocy. Potrzebuje tutaj dodać, że cała idea Porozumienia bez przemocy jest raczej o emocjach i autentycznych potrzebach i za to ją cenię. Ale wracając do języka…

Język tworzy, konstruuje ramy i zawartość naszej rzeczywistości, naszego świata, tak więc żeby było możliwe porozumienie bez przemocy potrzebne jest wyjście poza ramy naszego pełnego przemocy nawyku językowego. Według Susan Cook -Greuter ludzie na wysokim poziomie ego rozwoju zaczynają zauważać, być świadomi istnienia nawyku językowego. Opisują oni jak personalna- werbalna lub dyskursywna rama umysłu uniemożliwia im pozostanie w otwartej, nieoceniającej obecności, której doświadczają w praktyce medytacyjnej.

Według Susan Cook – Greuter nawyk językowy ma następujące atrybuty: ( a) tworzy uniwersalny, dominujący wymiar ludzkiej egzystencji ( b) jest przyrodzony, ale potrzebuje do wyłonienia się aktywacji i modelowania przez ekspertów mowy we wczesnym dzieciństwie (c) to wyuczone zachowanie, które staje się automatyczne i nieświadome (d) wiąże przepływ sensorycznych bodźców i wewnętrznych doświadczeń w oznaczone koncepty, współdzielone przez społeczność językową ( e) jest tak głęboko zakorzeniony, że używający danego języka nie są świadomi konstrukcji rzeczywistości nałożonych na nich przez język ( f) może być barierą w rozwoju, jeśli pozostanie nieświadomy, automatyczny i niezbadany. Tekst powyższy to tłumaczenie artykułu Susan ” Mature Ego Development: A Gateway to Ego Transcendence?”

Temat języka , nadawania i przekazywania znaczeń będę zgłębiała a przede mną książka  enjamina Bergena „Latające świnie. Jak umysł tworzy znaczenie”.

Elżbieta Rogalewicz

Coaching w materii czy coaching w duszy?

Coaching w materii czy coaching w duszy?

Jak postrzegamy coaching, jak się do niego odnosimy? We wcześniejszym poście pisałam o poziomach ego/ poziomach świadomości i jak na tych poziomach odnosimy się do tej usługi, jak korzystamy z coachingu. Dziś inspirowana rozmową z „ uduchowionym” kolegą ( bardzo go cenie, wiele robi dla innych) chciałabym rozpisać się na temat coachingu, jako o zmianie w materii i w duszy. Kolega twierdzi, że coaching nie działa, bo jest tylko w materii.

Po pierwsze duchowość to jest nasze subiektywne odczucie bycia częścią większego systemu, do pewnego momentu rozwoju ego/ świadomości koncentrujemy uwagę na sobie, grupie, wiedzy a brakuje nam myślenia systemowego, „ ja” jako część czegoś większego, „ ja” jako odpowiedzialny, niezależny realizator misji na rzecz siebie i innych, „ ja „ jako element większego projektu, z którym muszę się porozumieć.

Świat, rzeczywistość się nie zmienia, zmienia się jedynie nasze rozumienie i widzenie tego świata. To my nadajemy znaczenia, my tworzymy teorii i idee, a te znaczenia, teorie, idee wraz z rosnącym poziomem ego/ świadomości zaczynają obejmować więcej, szerzej tego co już jest, dochodząc do punktu, w którym widzimy, że wszystko jest jednością. Rozwój w materii ( dojrzałość ego) musi iść w parze w rozwojem duchowym. Samo „ uduchowienie” bez rozwoju w materii, tzn. bez umiejętności urzeczywistnienia duchowych idei jest jedynie drogowskazem choć oczywiście pobudzającym nas do rozwoju. Aby urzeczywistnić duchowe idee potrzebujemy rozwoju ego/ świadomości, potrzebujemy dojrzałości.

Nakładając teorię Diltsa (coaching przez małe c i coachingu przez duże C) na hierarchię rozwoju ego Susan Cook Greuter powiedziałabym, że do poziomu self – determining mamy coaching przez małe c, w materii a zaczynając od poziomu self – questioning mamy coaching przez duże C , czyli w duszy! Na tym poziomie zaczynamy widzieć więcej, doceniamy inność, zaczynamy brać odpowiedzialność za swój rozwój. Każdy rozwój w materii i w duszy, każdy poziom rozwoju, każdy coaching przez małe i duże c jest potrzebny.

Pamiętajmy ( do siebie też mówię :-)) , że teorie ( patrz powyżej 🙂 ) to tylko i aż teorie. Ja chętnie eksploruje różne teorie, ale nie zatrzymuje się na żadnej. Teorie pomagają nam konstruować nasz model świata i trwać, problem pojawia się, gdy teoria i model świata zbudowany na tej teorii nie nadąża za naszym rozwojem lub nie obejmuje naszej drogi rozwoju:-)  Ja jednak zachęcam do patrzenia na siebie i świat poza wszelkimi teoriami i tak staram się patrzeć na sesjach na moich klientów 🙂

Elżbieta Rogalewicz

Jak ludzie na różnych poziomach rozwoju ego mogą odnosić się do coachingu?

Jak ludzie na różnych poziomach rozwoju ego mogą odnosić się do coachingu jako perspektywy rozwojowej  ( poziomy rozwoju ego według Susan Cook Greuter )

 

Ludzie na 3 pierwszych poziomach Self -Centric, Group – Centric, Skill –  centric mogą odbierać coaching jako skomplikowaną teorię, zbyt kompleksową do zastosowania w praktyce. 3 pierwsze poziomy ego rozwoju nieufnie podchodzą do wszelkich rozwojowych perspektyw.

  1. Poziom Self – Centric ( skoncentrowany na sobie) nastawiony jest na własne bezpieczeństwo, zaspokojenie swoich potrzeb i natychmiastowe możliwości. Charakteryzuje się słabą samo- kontrolą, postrzega źródło szczęścia jako zewnętrzne, wszelkie zasady traktuje jako ograniczenie, odbiera feedback jako atak, nie ma zaufania do innych i zakłada, że inni też mu nie ufają, nie bierze żadnej odpowiedzialności za rezultaty.  Dzieli świat na ja i cała reszta. Poziom Self – Centric może wykorzystać coaching do chwalenia się wiedzą.

 

  1. Poziom Group -Centric ( skoncentrowany na grupie) nastawiony jest na społecznie oczekiwane zachowanie i pochwałę, potwierdzenie od innych. Poczucie ” ja „ na tym poziomie pochodzi od grupy ( tradycyjne wartości). Zasady i społeczne normy są przestrzegane dla ochrony statutu członka grupy. Dzieli świat na my i oni. Poziom Group Centric może zgodzić się na coaching, żeby zadowolić przełożonego, eksperta.

 

  1. Poziom Skill – Centric ( skoncentrowany na specjalizacji, procedurach i efektywności) następuje na tym poziomie przesunięcie z połączenia z grupą ( tradycyjne wartości) do połączenia z grupą ekspercką. Wciąż poziom ten szuka potwierdzenia od grupy ( tradycyjne wartości), ale szuka też przewodnictwa i potwierdzenia od nowej eksperckiej grupy. Poziom ten koncentruje się na procedurach i wiedzy z zakresu swojej ekspertyzy. Wierzy w ważność swojego „ rzemiosła” i jego know- how staje się centralnym punktem tożsamości. Problemy i dylematy mają swoje gotowe odpowiedzi w autorytarnych źródłach ( książki, instrukcje, prawo, autorytety). Poziom skill – centric polega na ustalonych wyjaśnieniach i procedurach i broni się przed kwestionowaniem profesjonalnej wiedzy. Poziom Skill – centric może kwestionować zasadność i wiarygodność coachingu, na tym poziomie jednostka odnosi się z brakiem zaufania do wszelkich rozwojowych perspektyw i mocno broni swojego „ stylu”.

 

  1. Poziom self – determining ( skoncentrowany na rezultatach, efektywności, celach, sukcesie ) w większości społeczeństwach ludzie na poziomie skill – centric i self- determining są odpowiedzialni za bieżące sprawy w organizacjach. Poziom skill – centric skoncentrowany jest na poprawnym wykonaniu pracy a self – determing na osiąganiu celów i sukcesie, ich determinacja i energia inspiruje pozostałych. Ludzie na tym poziomie są otwarci na naukę i odkrycia, chętnie przyjmują feedback, szczególnie gdy ten może przybliżyć ich do celu. Może oponować przed feedbackiem, który kwestionuje wierzenia w ramach, których działa i funkcjonuje. Ludzie na tym poziomie głęboko wierzą w naukowe zasady , przyczynę – skutek i obiektywną rzeczywistość. Z ich punktu widzenia naturalny świat, włączając zachowanie ludzi, jest zarządzane przez przewidywalne wzory i prawa. Poziom self- determining wykorzysta coaching to poprawy własnego działania i produktywności. Zaczynając od tego poziomu feedback przyjmowany jest jako użyteczny.

 

  1. Poziom self – questioning ( skoncentrowany na relacji ja i inni, interakcji „ ja” w systemie). Poziom self- questioning to pierwszy, wczesny poziom myślenia postkonwencjonalnego co wyraża się w braku automatycznego podporządkowania się uzgodnionej rzeczywistości i wzorcom zachowania. Na tym poziomie następuje zmiana perspektywy, postrzegania obiektywnej natury rzeczywistości. Ludzie na tym poziomie to absolutni relatywiści, nie uznają żadnej absolutnej prawdy. Podkreślają redukcjonistyczne podejście nauki wydobywając na światło dzienne ukryte społeczne i kulturalne założenia. Jednostki na tym poziomie z ciekawością podejdą do coachingu. Zdolność na tym poziomie do kwestionowania założeń i systemu może wspierać cały proces coachingowy. Wiedza coachingowa na tym poziomie może stać się metodą do „ niszczenia” wierzeń innych.

 

  1. Poziom self – actualizing ( własny, indywidualny, sposób widzenia i interpretowania rzeczywistości biorąc pod uwagę inne perspektywy i współzależność licznych systemów) To pierwszy poziom, który jest w stanie rozpoznać własną drogę rozwoju przez kolejne poziomy ( rozwoju ego) i połączyć się z poprzedzającymi poziomami, rozpoznając je jako części siebie. Inni odbierani są ze współczuciem ( w sensie współodczuwania) i zrozumienie dla ich ograniczeń ( związanych z poziomem rozwoju na którym się znajdują). Ludzie na tym poziomie rozwoju potrafią skutecznie porozumieć się z jednostkami na wcześniejszych poziomach dostosowując przekaz i styl do ich poziomu. Poziom self – actualizing potrafi rozsądzić wśród rywalizujących opinii i wierzeń, opierając się na jakości i ważności argumentów i wybrać jedną dla optymalnej skuteczności. Ludzie na poziomie self- actualizing dbają o transformacje ludzi i organizacji, szukają dynamicznych modeli, które stawiają na ciągłą naukę i długoterminowe przemyślenia i plany. Osoby na tym poziomie będą zafascynowane coachingiem, własnym rozwojem. Coaching może wiele wyjaśnić i odkryć puzzle, które do tej pory nie zostały ułożone. Coaching pomaga osobom na tym poziomie odkryć drogę do pełnego potencjału, odkryć wyzwania, które na nie czekają. Feedback na tym poziomie wykorzystywany jest do badania cienia i martwych pól celem ich integracji.

7/8 Poziomy Constuct – aware i Unitive mogą odbierać coaching  jako narzędzie do zmiany, transformacji ludzi i organizacji.

 

Opis  własny przygotowany na podstawie badań i prezentacji Susan Cook Greuter, the MAP institute. Celem opisu jest uzmysłowienie, że możemy się rozwijać, że rozwój jest dostępny nam wszystkim, ale możemy tej możliwości nie zauważać.

Elżbiet Rogalewicz – Psychoterapia i Rozwój

O mnie : psychoterapeuta Gestalt, ACT, trener, coach, certyfikowany absolwent akademii rozwoju wertykalnego Susan Cook Greuter, Harvard. W latach 1994- 1999 studiowałam stosunki międzynarodowe na UŁ, absolwent dwóch studiów podyplomowych International Marketing Management, UŁ 2013r. oraz nowej rzeczywistości ekonomicznej Nawigatorzy Jutra, Wyższa Szkoła Zarządzania, Warszawa 2016r. Wieloletni praktyk, menedżer w biznesie międzynarodowym, włada trzema językami, pasjonat rozwoju osobistego, uczestnik wielu szkoleń i warsztatów rozwojowych.

Moją moją misją jest wspieranie każdego w poznawaniu, rozumieniu siebie i rozwoju. Poznanie siebie i rozwój zgodnie z naturalnymi potrzebami, zmieniającymi się wartościami pozwala na bardziej skuteczne, świadome i szczęśliwe życie.