Badanie i nauka w działaniu

” Celem narzędzi rozwoju, transformacji jest wspieranie coraz to mądrzejszych i skuteczniejszych działań” Elaine Herdman-Barker & William R. Torbert

Uczęszczam obecnie do szkoły trenerów biznesu, chce oprócz coachingu oferować również szkolenia i warsztaty i szczerze zaczyna mi mocno przeszkadzać forma nauki transmisyjnej – przekazującej wiedzę. Oczywiście organizatorzy proponują na koniec szkoły, aby każdy uczestnik stworzył własny scenariusz szkolenia i przeprowadził szkolenie, ale to tylko na koniec. Cały program jest raczej bierny. Czego mi brakuje? Badania i nauki w działaniu. O tym w tym poście!

Dominujący techniczno – racjonalny sposób myślenia, który charakteryzuje XX i początek XXI wieku opiera się na rozdzieleniu umysłu od ciała, które implikuje oddzielenie badania, nauki od działania. Analizujemy, planujemy i na podstawie analizy i planu działamy. Następnie analizujemy wyniki działania i przygotowujemy się do ponownego działania. Oczywiście widzę plusy takiego linearnego podejścia, ale wzmocniłabym, poszerzyłabym obszar nauki w działaniu, jest to bardziej holistyczne podejście.

Chce wam zaprezentować proces transformujący uczenie się ACTION INQUIRY, praktykę dla osób indywidualnych, zespołów czy cały organizacji, stworzoną przez William R. Torbert. Action inquiry jest oparty na tradycji procesu artystycznego, który generuje produktywność, transformację i emancypację, inaczej niż w tradycji techniczno – racjonalnej, która generuje jedynie mechanicznie/ elektrycznie spowodowaną poprawę wydajności 😦

Action Inquiry to nie jest zwykły  zbiór zaleceń, jak się zachowywać, żeby odnieść sukces. To nie jest też tylko proces, który można wdrożyć metodą mechanicznego kopiowania. Action Inquiry to sposób uczenia się na nowo, korzystając z żywego tu i teraz, jak tu i teraz najlepiej działać. Uwaga ! Action Iquiry wymaga od praktyka otwartości, ciekawości, gotowości na transformację przez całe życie.

Od czego warto zacząć ten proces ? Od siebie. ACTION INQUIRY ma trzy poziomy: subiektywny, intersubiektywny i obiektywny. Zaczynamy od subiektywnego, czyli od siebie First Person Awarness. 

Celem tego procesu jest poszerzenie , rozwój świadomości, tak żeby coraz więcej obejmowała z ” tu i teraz”. Po kolei koncentrujemy się, obejmujemy uwagą cztery obszary naszego doświadczenia: 1. świat zewnętrznych fizyczny, 2. nasze zachowanie i uczucia, 3.dalej obszar myśli i 4. na koniec obszar uwagi, intencji, wizji. Dobrą metodą poszerzania świadomości, skupienia uwagi” na tu i teraz” jest np.  pisanie dziennika, medytacje a nawet modlitwa.

loop feedbacks.jpg

Doświadczamy życia w tych czterech obszarach jednocześnie i ciągle. Celem procesu action inquiry jest zaobserwowanie niespójności pomiędzy tymi obszarami. Ważne jest, że zazwyczaj w naszym codziennym działaniu bierzemy nasze myśli i naszą uwagę za niezmienną, pewną podstawę, na bazie której osądzamy jak się zachowywać, co robić, co obserwować. W procesie action inquiry kwestionujemy wszystkie te ” pewne podstawy”.

Co możemy zyskać badając siebie w działaniu?  Bill Torbet uważa, żeby możemy osiągnąć integralność i znaleźć pasję poprzez zrozumienie i działanie w zgodzie w naszymi wartościami. 

Kolejnym krokiem jest intersubiektywne badanie w rozmowie Second Person Conversation. I tu zadam wam pytania o wasz sposób prowadzenia rozmów! Na ile sprawdzacie czy wszyscy uczestnicy wiedzą o czym toczy się rozmowa, na ile sprawdzacie w czasie trwania rozmowy jej skuteczność, na ile zastanawiacie się nad przyjętą strategią prowadzenia rozmowy, na ile ona daje rezultaty?  W jakim stopniu zadajecie siebie pytanie: po co rozmawiamy, jaka jest rama ” name of the game” naszej rozmowy?

W procesie intersubiektywnego action inquiry  mamy  4 etapy przemawiania ( rozmowy) , które w pewnym stopniu korespondują z 4 obszarami naszego doświadczania. Po kolei mamy: 1. Pytania ( inquiry), które eksplorują obszar świata zewnętrznego 2. Ilustrowanie ( illustrating) snuje opowieści o naszych działaniach, zachowaniach 3. Obrona  ( advocating) mentalnie mapuje, opisuje z własnej perspektywy świat, sprawę do omówienia 4. Ramowanie ( framing) sugeruje na czym uczestnicy mają ” „zawiesić uwagę.

58-Table2-1.png

Co możemy zyskać stosując 4 etapy badania w rozmowie?  Bill Torbet uważa, żeby możemy osiągnąć wzajemność i  rozwinąć współczucie poprzez stworzenie wspólnej wizji i działając razem, jako zespół.  

Third person action inquiry dotyczy etapów ego rozwoju, to w jaki sposób działamy zależy od logiki działania/ czyli inaczej naszego ego rozwoju. Warto poznać teorię rozwoju ego i poszczególne etapy rozwoju człowieka, żeby wiedzieć, jaka logika działania przeważa w naszym doświadczeniu, co determinuje nasze doświadczenie! Na mojej stronie są opisane poszczególne etapy ego rozwoju.

Torbert-1.png

Co możemy zyskać poszerzając badania o znajomość teorii ego rozwoju?  Bill Torbet uważa, żeby możemy osiągnąć beznamiętną obiektywność i trwałość biorąc bardzo szeroką perspektywę i szukając wpływów kulturowych w kierunku maksymalizacji poczucia szczęścia jednocześnie szanując ekologiczne ograniczenia.  

Jakie korzyści będą płynąc z adaptacji takiego sposobu uczenia się?! Możemy mieć poczucie wzrostu integralności osobistej, wzajemności międzyludzkiej  oraz trwałości organizacji i środowiska.

Elżbieta Rogalewicz

Perspektywa MY vs. ONI

Na kursie Leadership Maturity ( Vertical Development) uczyłam się jak postrzegamy i jakie znaczenie nadajemy życiu, ludziom, wydarzeniom na kolejnych poziomach rozwoju ego.

Susan Cook – Greuter zaczęła warsztat od pokazania nam obrazkowo, jaką perspektywę przyjmujemy na kolejnych poziomach. Na pierwszym poziomie cała uwaga i postrzeganie jest ograniczone do własnego JA – gwiazdeczka. Na kolejnym poziomie jest JA i TY , MY i ONI. Poniżej ilustracja perspektywy tego kolejnego poziomu.

Jest to poziom klasyfikowany przez Susan Cook – Greuter jako Group – Centric. Ludzie na tym poziomie lawirują pomiędzy dwoma punktami widzenia. Mogą wziąć na raz tylko jeden punkt widzenia a nie są w stanie przyjąć obu punktów widzenia. Jest to też poziom socjalizacji, dzielenia się i chronienia się nawzajem, w ramach grupy, w ramach MY. Każdy kto jest inny niż MY, kto nie należy do MOJEJ grupy, zagraża mojej tożsamości i statusowi. Pojawia się schemat ONI vs. MY.

DSC02892.JPG

Piszę w tym poście na temat tego konkretnego poziomu, bo na stronach tzw. politycznych ( nie chce się zgłębiać w politykę a raczej chodzi mi o nasz rozwój w stronę dojrzałości) znalazłam taki obrazek poniżej.

44090612_10155465633642132_4150676860373565440_o

Pokazując go chce poprzeć teorię Susan konkretnymi przykładami z naszego życia. Chce też informować o tym, że są  wśród nas ludzie na różnych poziomach ego rozwoju a nie na jednym oraz jakie ograniczenia i jakie szanse rozwojowe stoją przed nami na konkretnych poziomach. Nie oceniam poziomów rozwoju ego w kategorii dobry czy zły, bo w społeczeństwie są potrzebni ludzie na wszystkich poziomach rozwoju ego, to daje dynamikę, rozwój i postęp. Każdy poziom rozwoju jest istotny, ma dobre i złe strony. Nie oceniam też tego zdjęcia czy organizacji politycznej.

Wyższy poziom rozwoju ego  ( np. w liderowaniu) jest lepszy, nie tylko dla konkretnego człowieka a dla nas wszystkich.  Bo wyższy poziom ego rozwoju widzi więcej, szerzej, uwzględnia przeszłości i przyszłość, potrafi przyjąć oba, więcej punktów widzenia, integruje. Poniżej rysunek perspektywa osoby, która jest na wyższym, post- konwencjonalnym poziomie ego rozwoju. Tu jeszcze powtarzam, że społeczeństwo potrzebuje ludzi ze wszystkich poziomów rozwoju ego.

DSC02896

 

Zapraszam do refleksji na tym obrazkami? Co wam się rzuca w oczy? Jakie ograniczenia i jakie szanse ma przed sobą osoba na poziomie Group- Centric? Co jest dobrą stroną tego poziomu a co jest ograniczeniem?

Elżbieta Rogalewicz

 

 

Rozwój dojrzałości ego

W październiku jadę na kolejne spotkanie z Susan Cook – Greuter, która wyróżniła 9 poziomów rozwoju ego. Stworzyła też narzędzie pomocne w określeniu, który poziom jest u nas tym, z którego na co dzień funkcjonujemy, takie centrum dowodzenia, mając oczywiście dostęp do innych poziomów.

Powoli wprowadzając nauki Susan w swoją praktykę, chce też wprowadzać was. Dziś przekaże wam, na razie bez szczegółowego opisu poszczególnych poziomów, jak według teorii Susan podejmujemy decyzję czy próbujemy oddziaływać na świat na drodze dojrzałości ego.

Znając nasze postawy w trudnych sytuacjach, w jaki sposób rozwiązujemy problemy możemy określić wartości, którym się kierujemy i możemy wyznaczyć kierunek wzrostu.

W jaki sposób podejmuje decyzję w nowych sytuacjach?

Poziom Self – centric – szybko działa, aby pozostać na szczycie, bez rozwagi

Group – Centric – unika podejmowania działań, które mogą spowodować niezadowolenie lub rozdrażnienie, czekają na więcej informacji, decyzje zwierzchników

Skill – Centric – decyduje w oparciu o techniczne, twarde podstawy nie uwzględniając kontekstu, konsekwencji i nieoczekiwanych rezultatów, wykorzystuje precedens

Self- Determining – decyduje racjonalnie i z rozwagą. Obmyśla możliwe konsekwencje. Obejmuje przyszłość i co należy zrobić, żeby się tam dostać, dąży do maksymalnego wpływu i / lub korzyść

Self – Questioning – Ma radość z samego procesu odkrywania. Szukanie przyczyny sprawy, zastępuje myślenie o systemie, jako całości. Głos każdego zasługuje na wkład, trudno podjąć decyzję.

Self – actualizing – świadomy wielu perspektyw i współzależnych systemów. Patrzy na różne czynniki i podejmuje decyzje na podstawie starannie przebadanych priorytetów i długoterminowych rezultatów.

Construct – aware – odkrywa grę pomiędzy chaosem i porządkiem, łączy przeciwieństwa

W jaki sposób wpływam, oddziałuje?

Poziom Self – centric – bierze sprawy we własne ręce, stosuje przymus, nastawienie wygrać walkę

Group – Centric – wzmacnia obecne normy społeczne, zachęca, schlebia. Uległość wobec protokołu , zdobywa wyznawców – followersów

Skill – Centric – Szuka perfekcji dając pełną atencję dla szczegółów. Daje dowody dla swojego stanowiska w sprawie, oddala obawy innych.

Self- Determining – Dostarcza logiczne argumenty, dane, przykłady z doświadczenia, tworzy zadaniowe / nastawione na cel kontrakty, uzgodnienia.

Self – Questioning – Korzysta ( odrzuca) z zasad, kiedy jest potrzeba, wymyśla nowe zasady, kwestionuje założenia

Self – actualizing – Lider przekształceń, re-interpretuje sytuację, aby decyzja wspierała ogólne zasady, strategię. Spójność, zapobiegliwość.

Construct – aware – Przekształca, przewraca do góry nogami, klaunuje, jest lustrem dla społeczeństwa, działa poza sceną.

 

Elżbieta Rogalewicz

 

 

 

 

Muszę – Ja chcę -Jest

 

woman_loving_life1-1323

Jestem jeszcze w trakcie czytania książki ” Wprowadzenie do zen” Aleksandra Poraj – Żakiej a już mam ideę, którą chce się podzielić. Moi nauczyciele sztuki coachingu podkreślali mocno podczas szkolenia, żeby zamiast ” powinno się, muszę” mówić ” ja chcę, ja potrzebuję”  a zen uczy ” prostego bycia tu i teraz” i świadomości, że wszystko już ” jest” i nie potrzebujemy specjalnie szukać czegoś na zewnątrz, co spełni nasze iluzoryczne potrzeby i oczekiwania, co zapewni sens życia.

Ja tu widzę przechodzenie i integrowanie kolejnych poziomów rozwoju ego/ świadomości. Według klasyfikacji Susan Cook – Greuter poziomy rozwoju ” Group centric” i „Skill centric ” to poziomy, na których jednostka przyjmuje i  identyfikuje się w pełni z grupową, zastaną, tradycyjną wizją świata, z ogólnie przyjętymi prawami, zasadami i poglądami. To dlatego osoby na tym poziomie często będę używały słowa „powinno się, muszę”, bo tradycje, środowisko mówi co musimy i co powinniśmy, są twarde, sztywne zasady.

hqdefault

Na kolejnym poziomie „Self – Determining” jednostka staje się agentem, inicjatorem swojego życia i mówi ” ja chcę, ja potrzebuję”. Jednak jednostki na tym poziomie wciąż są ślepe na subiektywność kryjącą się za obiektywnością i tym samym wciąż poruszają się w ramach uzgodnionej rzeczywistości , jako tej prawdziwej ( osadzenie w realiach).

Dopiero na kolejnych poziomach rozwoju zaczynamy kwestionować twory naszego, bądź co bądź potężnego umysłu, podważać przekonania i założenia, które przyjęliśmy do interpretacji rzeczywistości. Odkrywa się iluzoryczności istnienia naszego ” ja „. A jak nie ma ” ja ” to nie ma ” ja chcę, ja potrzebuję”. Pojawia się świadomość bycia, poczucie ” życie jest”. Rzeczywistość jest taka, jak jest, teraz.

Rozwój, stopień dojrzałości według Susan Cook- Greuter to przechodzenia od identyfikacji ” Ja jestem tym a nie jestem tamtym” do ” Ja jestem tym i tamtym”. Wraz z rozwojem zaczynamy dostrzegać, akceptować i przyjmować niechciane, wyparte aspekty siebie i świata. Dualistyczna perspektywa naszego umysłu zakłada, że jesteśmy „my” i jest ” coś” poza nami. Na wysokim poziomie rozwoju mamy już świadomość, że istnieje tylko jeden umysł, jeden byt i jedna rzeczywistości i że to nasz umysł rozbija tę jedną rzeczywistość na wiele perspektyw, jeden umysł na wiele tożsamości, jeden byt na iluzję oddzielenia.

Elżbieta Rogalewicz

 

 

 

Terapia a coaching

Pytano mnie ostatnio: „czy pracuje z depresją?”. Postanowiłam więc napisać post o tym,  jak ja widzę terapię a jak coaching.

Żeby pracować z celem, wizją moim zdaniem trzeba mieć tzw. zdrowie psychiczne, inaczej nie być w cierpieniu i nie poszukiwać ulgi. Jeśli masz ciążący problem, cierpisz, czujesz brak mocy to idziesz do terapeuty a jeśli masz jakiś nawet mglisty cel, coś pragniesz, czujesz moc ( lub odwrotnie czegoś bardzo nie chcesz, czujesz ograniczenia), ale nie wiesz co i jak dokładnie to pomocny będzie coaching.

Coaching nie prowadzi do rozwiązywania ciążących problemów, ulgi w cierpienia a skupia się na sprecyzowaniu i realizacji celu. Cel jest czymś co nam przyświeca, jak gwiazda na niebie, za którą mamy podążać. Cel, pragnienie wyznacza przestrzeń do pracy : A co robisz, żebyś to miał i dlaczego nie masz tego teraz?

W coaching oczywiście pracuje się  na „ przeszkodach” stojących na drodze do celu, ale ta praca wymaga poczucia mocy, zasobów, umiejętności. Te przeszkody to często niska samoświadomość, różne przekonania o sobie, świecie i innych, nasza tożsamość i wartości, nieprzepracowane, wyparte elementy naszej osobowości, które manifestują się w różny sposób, które domagają się zauważenia.

Kiedy ja pracowała coachingowo z Susan Cook – Greuter twórczynią Leadership Maturity Framework zauważyłam u siebie przeszkodę wynikającą z nieprzepracowanego niższego poziomu ego, choć też wynikającą z przekonań. Kiedy widziałam jakieś mocno egoistyczne zachowanie to dostawałam białej gorączki. Potrzebowałam spojrzeć na egoizm jak na coś, co jest zdrowe, bo daje ochronę , pozwala realizować własne potrzeby, pozwala tworzyć granice. Potrzebować uznać i zaakceptować egoizm, jako część mnie.

1-POSTER-size-arc-chart

U Susan mamy 9 poziomów a każdy wyższy poziom integruje, obejmuje niższe. I jak coś jest nieprzepracowane na niższym poziomie to niejako wracamy, żeby objąć na nowo, szerzej elementy tego poziomu. Jeszcze inaczej nie możemy się wznieść na wyższe poziomy, jeśli nie zintegrujemy w poprawny sposób elementów z niższych poziomów.

Pierwszy poziom rozwoju ego, który opisuje Susan to jest poziom: Self – Centric. Główną charakterystyką tego poziomu jest : zdobywać i chronić.  Na tym poziomie osoba jest skoncentrowana na ochronie siebie, własnych potrzebach, rzeczach materialnych i natychmiastowych możliwościach.

selfcentered

Elżbieta Rogalewicz

 

Zarządzanie dylematami

Cały weekend zwracały moją uwagę pojawiające się dylematy. Na przykład na zajęciach akademickich rozważaliśmy jaki styl pisania artykułów będzie najlepszy. Prowadzący podsuną nam tekst krytykujący dyscyplinę akademicką  i sugerujący, aby w tekście było więcej nas. Mnie od razu pojawił się przed oczami draft pokazujący przepływ pomiędzy wdechem i wydechem. Wdech i i wydech to są dwa zależne od siebie przeciwieństwa. Wdech i wydech to dwa bieguny procesu oddychania warunkującego życie. Przełożyłam ten draft na nasz dylemat akademicki: jakie teksty pisać? Dwoma przeciwieństwami zależnymi są tu dla mnie: dyscyplina akademicka oraz luźny, indywidualny styl pisania. Każdy biegun ma swoje pozytywne strony.

 

aerobiclife

Dyscyplina akademicka daje nam ramę oraz porządkujące reguły a luźny styl daje szanse na realizowania swojego potencjału twórczego. Pisząc tylko według dyscypliny akademickiej i zaniedbując rozwój własnego twórczego indywidualnego potencjału tworzymy teksty bez życia, tępe i nic nie wnoszące. Znowu pisząc tylko w swoim stylu zaniedbując dyscyplinę akademicką ryzykujemy chaosem i niezrozumieniem.

Ten przykład z akademickim pisaniem to przykład dylematów, których mamy wiele na polu zawodowym i prywatnym. Podchodzimy do tych dylematów jak do problemów, czyli szukamy rozwiązania. Każdy z biegunów oprócz pozytywów ma też negatywy, które pojawiają się, kiedy zaniedbujemy drugi biegun.

Weźmy mój przykład z akademickim pisaniem, kiedy stosujemy dyscyplinę a zaniedbujemy osobisty wkład. Taką sytuację bierzemy za problem i szukam rozwiązania i tym niby rozwiązaniem jest osobisty wkład. Piszę niby rozwiązaniem, bo to nie jest rozwiązanie. Na początku korzystamy z pozytywnych stron tego bieguna, aby w końcu znów skończyć na dole draftu. Pojawiają się negatywne strony, bo zignorowaliśmy dyscyplinę akademicką. I znów mamy problem i wracamy do dyscypliny akademickiej.  I tak w kółko, przechodzimy od jednego bieguna do drugiego.

Dylematy to nie są rozwiązywalne problemy. To są zależne od siebie bieguny do ciągłego zarządzania. Żeby zarządzać biegunami potrzebujemy rozpisać je w 4 polach : na górze pozytywne strony a na dole negatywne strony wynikające z zaniedbywania drugiego bieguna. A jak zarządzać tymi biegunami? Korzystając z górnej części, z pozytywnych części każdego bieguna ( z wartości jakie niosą) a unikanie tego co na dole. W zarządzaniu biegunami, przeciwnościami nie ma myślenia ALBO TO ALBO TO jest OBA/ I JEDNO I DRUGIE.

Przykłady dylematów już z ” i ” a nie ” czy” 🙂

koszt i jakoś, centralizacja i decentralizacja, być i mieć, innowacja i standaryzacja, egoizm i altruizm, kapitalizm i socjalizm, współpraca i rywalizacja

 

 

6a00d83451b14d69e2017c335f4aac970b

Polarity-Management-TM-map-17