Od wyzysku do współpracy, od niezależności do współzależności!

W szkole moje dziecko wraz z innymi dziećmi postanowiło hodować ślimaki a że jest w szkole NVC ( porozumienie bez przemocy) zebrali się w kręgu, żeby to przegadać, bo przecież dzieci chcą zabrać ślimaki z ich naturalnego środowiska!

Przy tej sytuacji urodziło się we mnie pytanie: skąd u dzieci chęć zabierania z natury ślimaki, w sumie jedynie dla własnej przyjemności? Bo o ile cenie metodę NVC to zdaje sobie sprawę, że przemoc jest głęboko w nas pisana ( jesteśmy przemocą) i to głęboko w nas potrzebna jest zmiana, żeby i nasz język się zmienił ( działanie też). Tak więc skąd pomysł zabierania ślimaków?

Z jednej strony przychodzi mi do głowy, że dzieci naśladują nas dorosłych. Przecież zabieramy dzieci do zoo, kupujemy zwierzątka i trzymamy w klatkach, a tak grubiej dzieci też zabieramy z placu zabaw  ( naturalną potrzebą dziecka jest zabawa) do szkoły i w ogóle w naszej kulturze mamy przekonanie, że człowiek góruje nad naturą i ma prawo czyni sobie ziemię poddaną. Z drugiej strony może chęć górowania jest w naszej naturze, jesteśmy po prostu w procesie stawania się coraz bardziej świadomymi, dojrzałymi i mądrymi. W takiej sytuacji nie negowałabym tego, akceptowałaby, jednocześnie uświadamiając, że można inaczej.

Dzieci chłonną jak gąbka wszystko, to co my dorośli kreujemy własną świadomością, myślą, słowem. Często nowa wiedza przekracza poziom naszego rozwoju, chcemy przekazać ją dzieciom a sami postępujemy po staremu. Wiedza potrzebuje być ucieleśniona, tylko wtedy przejawi się w języku i naszym działaniu i w działaniu dzieci też.  Tak więc potrzebny jest rozwój nas wszystkich na wyższy poziom świadomości, który pozwoli na ucieleśnienie wiedzy takiej jak NVC,  turkusowe organizacje, współpraca i współzależność.

W tej chwili tworzy nas paradygmat wyzysku i niezależności, więc nie ma mowy o współpracy i współzależności z innymi ludźmi i naturą. Wyzyskujemy naturę i innych ludzi, dążymy do niezależności a nie współzależności. Ale to jest normalne w punktu widzenia teorii ego rozwoju. Najpierw potrzebujemy stworzyć niezależne ego, żeby później móc poluzować jego granice i wpuścić więcej światła a wraz z nim innych ludzi i naturę.

Zapraszam po więcej wiedzy na moje szkolenia i coaching 🙂

Elżbieta Rogalewicz

 

 

Otwarta kultura ucząca się

Pracując dla wielu firm i obserwując rynek nie mogłam i wciąż nie mogę się nadziwić, jak zamkniętą i mechaniczną mamy społeczność i kulturę. Np. generalizując, żeby dostać pracę muszę już wszystko umieć. Co mnie zadziwia, w sobie też, bo np. coaching to niekończąca się nauka i własny rozwój, więc kiedy mam zacząć coachować? 🙂  Zaraz po studiach i nawet teraz jestem pełna entuzjazmu i pełna pomysłów, przemyśleń do czasu,  kiedy zaczynam pracować  ( odzywać się) w ramach dzisiejszego systemu „ekonomicznie zależnej pracy i pracowników” 😦

Jak trybiki w maszynie uczymy się w szkole, pracujemy i żyjemy w utartych schematach. A ja tęsknię do otwartej uczącej się społeczności i kultury:-), gdzie ludzie się organizują a nie są organizowani. Wiem też, że istniejemy na różnych etapach ego rozwoju i że na ten mechaniczny i zamknięty świat też jest czas i miejsce. Jest potrzebny. Jednak mam wrażenie, że zaczynamy powoli kierować się w stronę otwartych, uczących się kultur i społeczności.

I to mnie cieszy.  Co ciekawe coaching to właśnie takie narzędzie wspierające rozwój w kierunku otwartych, uczących się społeczności. Przekraczając  kolejne ograniczenia, budując solidne ego a potem kierując się w stronę własnego wnętrza możemy odnaleźć własne wartości, sens i esencję siebie i stać się spełnionymi osobami, odpowiedzialnymi za własny rozwój i uczenie się.

Tylko spełnione osoby, które biorą odpowiedzialność za swój rozwój, uczenie się mogą stworzyć otwarte i żywe, organiczne kultury, społeczności i organizacje uczące się. Takie, w których jest miejsce na entuzjazm, inicjatywę, refleksję, emocje, siebie. Takie, w których jest miejsce na uczenie się i ciągły rozwój, dla wspólnego dobra.

 

Elżbieta Rogalewicz

Co powoduje, że nowe narzędzia zarządzania i przywództwa nie działają?

Obecnie mówi się i próbuje się wdrażać nowe narzędzia do organizacji jak coaching, turkusowe zespoły i wiele innych. Patrząc wstecz, gdy pracowałam jako menedżer, wprowadzano ISO i CSR odpowiedzialność społeczną i obserwując i uczestnicząc w  procesach wdrażania,  zastanawiałam się co powoduje tyle trudności, oporu i niezrozumienia! Właśnie takie obserwacje i refleksje skierowały mnie na drogę coachingu i trenerstwa:-)

Dziś już coraz bardziej widzę i wiem, gdzie leży problem! Chodzi o kontekst, w którym osadzony jest system – człowiek. A kontekst jest bardzo szeroki i głęboki. Człowiek np. istnieje w kontekście kulturowym, który determinuje w jaki sposób się organizujemy, jakie mamy relacje, jak działamy. Znowu kontekst kulturowy jest osadzony w szerszym kontekście historycznym, znowu ten w ewolucyjnym – logiki działania ( teoria integralna i kolejne memy, kolejne etapy ego rozwoju).

Wdrażając nowe narzędzia nie jesteśmy często świadomi, nie zauważamy i nie bierzemy pod uwagę kontekstu. Może wynika to z tego, że ten kontekst jest niejako osadzony w naszych głowach, w naszym myśleniu i nie jest namacalny. Ten kontekst zawiera się w założeniach, przekonaniach, wierzeniach, paradygmatach. Zasady i założenia, które mamy ” w głowach” determinują nasze działania, zachowania. Dziś np. mamy kontekst zysków, wyników i wszystkie środki służą tym celom, więc nie ma tu miejsca dla wsparcia rozwoju ludzi, ochrony planety itd.

Co się dzieje, gdy próbujemy wprowadzać nowe narzędzia? Panujący obecnie kontekst się broni, wspiera tylko te rozwiązania, które służą jego celom, reszta skazana jest często na niepowodzenie. Tam gdzie, ważna jest rywalizacja, hierarchia, praca ludzka jako zasób, przekonanie, że tylko najsilniejsi przetrwają, nie mam miejsca na NVC, coaching rozwojowy, CSR, turkusowe zespoły.

Tak więc pierwszym krokiem przed wprowadzaniem nowych narzędzi jest obserwacja i świadomość jaki mamy kontekst. Jakie założenia, zasady panują w naszej organizacji, jakie intencje mamy jako organizacja, te artykułowane i te ukryte, w jakim kontekście społecznym, kulturowym istnieje nasza organizacja – co powoduje, że tak a nie inaczej się organizujemy i działamy,  na jakim etapie ego rozwoju są ludzie w naszej organizacji i społeczeństwie?

Elżbieta Rogalewicz

System – myślenie systemowe

Ostatnio analizowałam stan naszego Państwa, jako systemu 🙂 Np. u mnie w obszarze coaching, widzę, że zawód ten nie jest pewien sposób uregulowany, wpisany w istniejące struktury, które znowu wynikają z założeń, paradygmatów, które funkcjonują w naszej kulturze, co znowu może wynikać z etapu rozwoju świadomości, nadawania znaczeń i logiki działania.

Ja widzę wiele zastosowań coaching dla dobra całego systemu – lokalnej społeczność Polska, choćby praktyka, staż coachów w urzędach pracy, studentów, dorosłych. Jakoś tak mi się wszystko nie styka. Już pomijam fakt, że studiując etapy ego – rozwoju doszłam do wniosku, że wolny rynek ( turkusowy – z teorii integralnej) to stan umysłu, etapu rozwoju.  A kapitalizm, mocno pomarańczowy z własnym celami mocno ogranicza wprowadzanie nowych podejść, zwalcza też te stare, które jeszcze się ostały. W sumie jest to ścieranie się różnych etapów logiki działania, tego co jest ważne i realne, w jaki sposób się organizujemy.

Wracając do systemów i myślenia systemowego znalazłam ciekawe opracowanie i wprowadzenie do myślenia systemowego i fragmentem chce się dziś w tym poście podzielić.

Jeśli w ogóle mówimy o systemie,to jak go scharakteryzować, co to jest system? 

  1.  System ma cel. To cel trzyma cały system w kupie. Zastanówmy się jaki cel ma państwo? Zapewnić bezpieczeństwo, pracę, edukację, prawo i sprawiedliwość swoim obywatelom. Może ten cel potrzebuje być ewolucyjny – to z turkusu 🙂
  2. Wszystkie elementy systemu potrzebują być obecne dla systemu, aby działał optymalnie.  Tu mogę wam pokazać jak jesteśmy obecni z perspektywy teorii ego rozwoju, na etapie group- centric a jak na etapie self- actualizing ( mapa i etapy dostępne na stronie https://elzbietarogalewicz.com/lmf-mapa-ego-rozwoju/ )        Na etapie group -centric ludzie organizowani są w grupy, wokół norm, zasad, wartości, to grupa daje ludziom tożsamość, ludzie nie są jeszcze, w sensie psychicznym, oddzielnymi osobami. Znowu na poziomie self – actualizing ludzie zbudowali już swoją oddzielną osobę, mocne ego i dodatkowo poprzez pracę wewnętrzną nawiązali kontakt z esencją, z sensem własnego bytu i dzięki temu organizują się wokół wartości, misji, które oni sami w sobie odnaleźli. To jakby dwa światy- mechaniczny i organiczny 🙂 W systemie wszystkie elementy są potrzebne i usunięcie jakiegokolwiek powoduje załamanie systemu.
  3. Porządek w jakim ułożone są elementy wpływa na  funkcjonowanie systemu. Jeśli np. elementy tostera ( toster to system, którego celem jest robić grzanki) zostaną w przypadkowy sposób ułożone to z pewnością nie zadziała system – toster. W sumie teraz ja doświadczam braku funkcjonowania państwa, bo elementy zaczęły działać w przypadkowych sposób, często mając też inny cel 🙂 Jednak wciąż mało w tym widzę organicznego podejścia, raczej nowe mechaniczne systemy się tworzą w ramach systemu państwo.
  4. System potrzebuje ciągłego feedbacku, żeby zachować stabilność. Feedback to przesyłanie i odbieranie informacji. Feedback daje wiedzę, czy to co robi system jest na drodze do wyznaczonego celu. U nas feedbackiem w państwie są sondaże, wybory.

Zapraszam do wspólnego myślenia systemowego  🙂

Więcej https://thesystemsthinker.com/introduction-to-systems-thinking/

Elżbieta Rogalewicz

Dzielić się i Nie dzielić się

Rodzice na pewno znają temat dzielenia się zabawkami z innymi dziećmi. Ja często słyszę jak rodzice mówią do dziecka: no podziel się. Czy dziecko powinno podzielić się zabawką? Jak odpowiedzielibyście na tak postawione pytanie? Ja kiedyś dzieliłam się i tak też często kazałam dziecku. Dbałam o innych i chciałam nauczyć dzielenia się. Jak się się to kończyło? Często miałam za złe innym, że nie dbali o nas:-)  No właśnie czy dzieląc się dbamy i myślimy o swoich potrzebach, o sobie? Kto o nas zadba? Znowu jakbyśmy się zupełnie nie dzielili to jak wyglądałby nasze relacje?

Dużo pytań! Można na tę sytuację spojrzeć z wielu stron. Ja zajmę dziś tym tematem w oparciu o teorię problem vs dylemat.

Dzielenie się nie ma jednej odpowiedzi. Bo dzielenie się nie jest zwykłym problemem do rozwiązania a jest dylematem do przeanalizowania i ciągłego zarządzania. Dylemat zazwyczaj ma dwie niezależne odpowiedzi w przeciwieństwie do problemu, który ma jedną lub ewentualnie dwie zależne od siebie odpowiedzi.

Zazwyczaj podchodzimy do dylematu jak do problemu, czyli szukam jednej odpowiedzi : dzielić się czy nie dzielić się! Takiego podejścia jesteśmy uczeni w szkole, w życiu, kultury zbudowane są w oparciu o jedną, słuszną odpowiedź – przykład to testy w szkole. A dylemat to funkcjonowanie w oparciu o odpowiedź: dzielić się  i za razem nie dzielić się. Za każdym razem, gdy spotykasz się z rzeczami, które stoją w sprzeczności lub są paradoksalne, to masz do czynienie z dylematem a nie problemem.

Bardzo istotne jest w życiu, aby nauczyć się i rozwiązywać problemy, z jedną odpowiedzią, bo to gwarantuje nam udział i sukces w kulturze, w której funkcjonujemy i zarządzać dylematami, które są istotne w relacjach, życiu społecznym, zachowaniu zdrowych stosunków, efektywnym działaniu, budowaniu mostów.

Dobrym przykładem dylematu jest proces oddychania.  Źródłem życia jest wdech i wydech. Ani na samym wdechu ani na wydechu nie mamy możliwości przetrwać. Tak więc w dzieleniu się uwzględniamy nasze potrzeby i uczucia jaki i potrzeby i uczucia innych. Tylko w ten sposób zachowując równowagę możemy budować i być częścią zdrowych społeczeństw i ich porządków.

Powszechne dylematy to:  indywidualnie i wspólnie, nowy sposób zarządzania i stary sposób zarządzania, stabilności i zmiana.

W obliczu dzisiejszej sytuacji i w polityce i w biznesie przedstawiam znaleziony i rozpisany ciekawy dylemat nowe myślenie i stare myślenie 🙂

I zapraszam do wspólnej i indywidualnej pracy 🙂

Polarity_Management_Old_Management_Thinking_vs_New_Management_Thinking-768x457

Elżbieta Rogalewicz

Poczucie wspólnoty

Ważnym punktem na drodze rozwoju osobistego jest to, w jaki sposób podchodzimy do różnic. Jak różnice w poglądach, postrzeganiu świata, zachowaniu potrafimy znieść i zintegrować.

Podczas Kongresu Obywatelskiego miałam przyjemność usłyszeć Panią Agnieszkę Szpilę – autorkę książki „Bardo”. Pani Agnieszka, znana hejterka, podzieliła się swoim podejściem do różnic, zamiast uciekać od różnic, wchodziła głęboko w dyskusję, bo chciała zrozumieć i dowiedzieć się czemu inni ją nienawidzą, czemu myślą inaczej niż ona. Jeszcze nie czytałam książki ” Bardo” i choć nie podoba mi się wychodzenie z pozycji hejtu, bo ja raczej wychodzę z pozycji akceptacji, to ciekawa jestem postaci – stereotypów, które namalowała Pani Agnieszka.

Ja szukam cały czas najlepszych, metodą eksperymentu, sposobów wsparcia nas w rozwoju  na różnych poziomach ego – rozwoju. Dziś, aby pomóc nam w znoszeniu i zrozumieniu różnic, chce pokazać jakie, ludzie na kolejnych poziomach ego – rozwoju, mają poczucie wspólnoty. Trochę korzystałam z materiałów Susan Cook – Greuter, trochę zainspirował mnie psycholog Adler a trochę sama potworzyłam, żeby łatwiej było strawić, co piszę 🙂

Droga do szerokiej więzi i poczucia wspólnoty ze światem i ludźmi wiedzie przez kolejne poziomy ego – rozwoju. I co ważne na kolejnych poziomach nie odrzucamy poprzednich poziomów a integrujemy je. To znaczy, że każdy kolejny zdrowy poziom ego -rozwoju integruje aspekty poprzednich poziomów. Co też jest ważne każdy poziom ego -rozwoju ma dobre i złe strony, co również warto mieć na uwadze. Tak więc rozwijając się nie odrzucamy niższych poziomów ( np. również osób na niższym poziomie) tylko integrujemy i dodajemy nową poszerzoną perspektywę. To jest droga zdrowego rozwoju.

1. Poziom Self – Protective to początek poczucia jakiejkolwiek więzi z innymi, inni mają swoje pragnienia i rywalizują o dobra, przestrzeń, władzę, dominację. Jest to poziom ja vs. wszyscy, świat to walka i rywalizacja. Co z tego bierzemy- zdrowy egoizm 🙂

2. Poziom Group – Centric to poziom poczucia więzi tzw. tradycyjnych. Pojawia się poczucie wspólnoty w najbliżej grupie a reszta świata i ludzi to wrogowie, MY vs. ONI. To poziom rozwoju przydatnych umiejętności dyplomatycznych, zanim wejdę do grupy i się ujawnię, rozpoznam teren:-) To też poziom dbania o tych co najbliżej – lokalnie 🙂

3. Poziom Ekspert to poziom poczucia więzi również z tymi, co wiedzą, są takimi ekspertami jak ja. Jest to moment wychodzenia z tradycyjnych więzi, postrzegania innych, jako oddzielnych i różnych ode mnie. Na tym poziomie jest ciągła potrzeba porównywania się. Jest to etap specjalizacji, skupienia na detalach. Ja nie należę tylko do ” tradycyjnej wspólnoty” jestem też ekspertem. Specjalizacja napędza naszą cywilizację, potrzebujemy specjalizacji.

4. Poziom Achiever – to poczucie wspólnoty uwzględniające szerszy kontekst kulturowy, przeszłość i przyszłości w zakresie 5 – 10 lat. Typowe pytanie na rozmowie kwalifikacyjne – kim chcesz być za 5 – 10 lat :-). Inni są doceniani za posiadanie odmiennej specjalizacji, tak długo jak nie dotkną naszych wierzeń – wartości, założeń. Osoby na tym poziomie ego – rozwoju nie polegają już na tradycyjnych więziach, nie ograniczają się też tylko do obszaru swojej ekspertyzy, polegają na wiedzy, wybranych po krytycznej analizie,  liderów. Poczucie wspólnoty z tym co podejmują podobne decyzje, dążą do podobnych celów.

44090612_10155465633642132_4150676860373565440_o

5. Poziom Indywidualisty – to pierwszy poziom myślenia post- konwencjonalnego. Osoba na tym poziomie często „porzuca społeczeństwo”, aby poznać siebie. Na tym poziomie łatwiej dostrzec, że ludzie mają różne potrzeby i pragnienia, są na różnym poziomie rozwoju i już tak łatwo nie osądza się nikogo. Indywidualne różnice na tym poziomie są celebrowane a nie jak na poziomie Achievera zupełnie niedocenianie. Poznanie siebie na tym poziomie pozwala na empatię i tolerowanie różnych opinii, zachowań i reakcji. Poczucie wspólnoty poszerza się poprzez empatię.

6. Poziom Strategist i kolejne – Tu poczucie wspólnoty poszerza się obejmując wszystkie mniejsze i większe systemy, w których funkcjonujemy, nie tylko nasza organizacja i jej cele, w której pracujemy, nie tylko nasz naród, ale również cały nasz ludzki świat, potem ziemia ,kosmos, dziś ale i daleka przeszłość i przyszłość.

Poznajmy siebie, poznajmy innych, odważmy się posłuchać innych, zrozumieć, nie bójmy się konfliktu, różnicy zdań. Istnienie różnic jest darem od świata, abyśmy mogli się rozwijać i wzrastać.

Elżbieta Rogalewicz

Coaching dopasowany do potrzeb klienta

Wróciłam właśnie ze wspaniałego spotkania, warsztatów z Susan Cook – Greuter, liderki i ekspertki w rozwoju dorosłych. Susan Cook Greuter poświęciła  dużą część swojego życie zgłębianiu tematu rozwoju dorosłych i badaniu poziomów rozwoju ego a jej wiedza i jej teoria jest, w moim własnych badaniach,poszukiwaniach i pracy, takim kręgosłupem, szkieletem.

43877826_10156875773547235_5025777486315651072_o

Podczas 5 dni na Węgrzech miałam okazję pogłębić wiedzę i praktykę w coachingu dopasowanym do potrzeb klienta, spotkałam wspaniałych ludzi, dzięki którym skorzystałam również w ramach własnego rozwoju.

Coaching zyskał dla mnie ludzki wymiar, bo każdy z nas jest na innym poziomie rozwoju, ma inne potrzeby, czasem chce jedynie pogłębić poziom, na którym jest a nie rozwijać się w kierunku wyższego poziomu, czasami celem coachingu jest mały krok a czasami wielki przeskok. Susan uczy właśnie takiego coachingu, który jest dopasowany do potrzeb i poziomu, etapu rozwoju klienta. Czasami coaching jest jedynie dialogiem, czasami konkretną pomocą i radą a czasami prowokującym spotkaniem. Uczy też pokory, bo największym coachem dla nas wszystkich jest życie. To życie i wydarzenia, które nas spotykają, pomagają nam się rozwijać.

Jakie wydarzenie zapoczątkowało moją drogę badań i poszukiwań, własnego rozwoju, nauki coachingu?  Takie pytanie Susan zadała nam jednego dnia podczas warsztatów. Ja opowiedziałam historię związaną z moją sympatią z okresu szkoły i studiów. Na koniec naszej znajomości ” mój chłopak”:-) powiedział mi, że nic nas nie łączy ( hobby, praca itp.) oprócz miłości, że tylko miłość nas łączy. To był początek procesu, w którym jestem do dziś. Do dziś zastanawiam się czym jest ta miłość co nas łączyła i czemu to co wydaje się w życiu najważniejsze ( miłość) nie pozwoliło nam wytrwać, co czyni inne rzeczy jak praca, w sumie rzeczy powierzchowne, ważniejszymi od miłości?!

Tu przytoczę słowa Wojciecha Eichelberger – psychoterapeuty, nawiązujące do tego wydarzenia i poszukiwań mojego życia: ” Pytając się o to, kim jesteśmy, nie ograniczajmy się do tożsamości powierzchownych i tymczasowych, szukajmy tożsamości fundamentalnej, która łączy nas jako wspólnotę”.

A jaka historia rozpoczęła u was proces poszukiwań, rozwoju?

Elżbieta Rogalewicz

 

 

Bądź swoim własnym influencer’em

Wczoraj byłam na targach Outsourcingu celem zdobycia informacji, co nowego na rynku. Poszłam na wykład Wojtka Kardysia o oszustwach związanych z Influencer Marketing – czyli marketingiem z wykorzystaniem Influencerów( modnych, ładnych ludzi, którzy wpływają na nasze decyzje, kreują styl życia). Konkluzja jest taka, że każdy może być influencerem a like’i można kupić 🙂

Mnie jednak zaciekawił temat, skąd w ogóle takie zainteresowanie ludzi i podążanie za Influencerami. I oczywiście od razu przyszła mi pewna odpowiedź. Człowiek na początku rozwoju był kierowany popędami, potem układał swoje życie według tradycji i przykazań z góry a dziś od tego odchodzimy, burzy się stary porządek, ale jednak cały czas szukamy przewodnictwa na zewnątrz. Nie potrafimy sami sobie przewodzić? A dlaczego?

Moim zdaniem jesteśmy w fazie przejścia od zewnątrz – sterowności do wewnątrz- sterowności. Pomocne w tym przejściu, moim zdaniem, okazują się właśnie takie narzędzia, jakie ja reprezentuje, czyli coaching. Coaching prowadzi do wzięcia odpowiedzialności za własne życie. Wiąże się to z poznaniem siebie, czyli skierowaniem uwagi do wnętrza. Poszerzamy świadomość siebie i dzięki temu wzrasta nasza poczucie wartości, poczucie mocy, zaczynamy rozumieć swoje emocje, schematy według, których funkcjonujemy. Poznając siebie łatwiej nam też okazać empatię innym i dzięki temu nasze relacje z innymi i światem się poprawiają. Możemy zacząć współtworzyć życie a nie jak do tej pory jedynie funkcjonować według powszechnie obowiązujących norm, zasad czy trendów.

Influence Marketing pełen jest tzw. oszustwa, bo tak funkcjonują dziś nasze umysły – tryb przetrwania, zdobywania. Istniejemy w świecie egocentrycznym, w którym własny zysk, wygrana jest tym, co nas interesuje. Na początku postawa egocentryczna może być rozwojowa dla świata ( ekonomiści tak twierdzą :-)), jednak później nasze potrzeby i pragnienia stają się naszymi popędami, których już nie możemy kontrolować i prowadzą nas i innych do zguby.  Tak jak szukamy przewodnictwa na zewnątrz, tak też szukamy napełnienia na zewnątrz. Nasze ego jest puste i dlatego szuka napełnienia na zewnątrz ( zysk, wygrana, aprobata, uznanie, ) a że to co zewnętrzne nigdy nie może nas napełnić, funkcjonujemy, jak chomik w kołowrotku. Chcemy coraz więcej i więcej.

Coaching pokazuje, że jesteśmy ok nawet z naszymi wadami, uczy akceptacji i współczucia dla przeszłej i obecnej ludzkiej kondycji a to pozwala na rozwój w kierunku dystansowania się od  ( obserwacji) ego ( humor pomaga) i budowania dojrzałej postawy.

Elżbieta Rogalewicz

Coaching Dojrzałości i Przywództwa

 

 

 

 

Kultura wyższej świadomości

Zrobiłam sobie zdjęcie w ” profesjonalnym stroju”  z założonymi rękami, bo taki obraz często spotykam na rynku, wśród tak zwanych ” profesjonalistów”. Rozumiem ideę stojącą za robieniem sobie takich ” profesjonalnych” zdjęć, chodzi o to, żebyśmy wyglądali na solidnych, kompetentnych z mocą. Trochę gramy rolę uwarunkowaną społecznie, systemowo. Ja pozwoliłam sobie złagodzić ten obraz kolorowym kapelusikiem, trochę podkradłam pomysł i  hasło z banku a kolor kapelusika trochę od integralnych ( teoria integralna) 🙂

DSC02878

Co chciałam przekazać? Światu dziś obok profesjonalizmu potrzeba empatii, docenienia różnorodności, dystansu do siebie i autorefleksji, autentyczności, elastyczności. Obranie takiego kierunku pozwoli nam na zbudowanie kultury wyższej świadomości i większej odpowiedzialności.

Pragnę tu jeszcze dodać, że obserwując rynek, Coaching dziś jest raczej nakierowany na rozwój w kierunku Self – determining  ( Ja chcę, ja potrzebuję), kreowania rzeczywistości według własnych, wytyczonych celów, co nie jest samo w sobie złe, bo dużo ludzi według badać Susan Cook – Greuter jest na poziomie Group- centric i skill- centric, ludzi którzy podążają raczej drogą tradycji niż własnych celów. Jednak ja idę o krok dalej i głębiej.

Jadę w październiku na kolejne szkolenie z Susan Cook – Greuter, żeby nauczyć się rozpoznawać, który poziom rozwoju jest u nas tym centrum i w jaki sposób dostosować coaching do potrzeb rozwojowych klienta. Tak więc ten kolorowy kapelusik jest też symbolem docenienia różnorodności w nas i różnorodności pośród nas. Różnorodności, która jednak stanowi jedność.

Z góry chciałam zaznaczyć, że żaden poziom rozwoju nie jest lepszy czy gorszy, po prostu wzrastając mamy dostęp do szerszej perspektyw, więcej widzimy i rozumiemy. Wzrastając integrujemy niższe poziomy i wszystkie atrybuty z nimi związane. Dobrze jest znać poszczególne poziomy, bo często musimy wrócić do podstaw i nad tym pracować, żeby móc dalej się rozwijać.

Pamiętajmy też, że żadna teoria nie odzwierciedla w pełni rzeczywistości 🙂

 

Elżbieta Rogalewicz

Rozwój dojrzałości ego

W październiku jadę na kolejne spotkanie z Susan Cook – Greuter, która wyróżniła 9 poziomów rozwoju ego. Stworzyła też narzędzie pomocne w określeniu, który poziom jest u nas tym, z którego na co dzień funkcjonujemy, takie centrum dowodzenia, mając oczywiście dostęp do innych poziomów.

Powoli wprowadzając nauki Susan w swoją praktykę, chce też wprowadzać was. Dziś przekaże wam, na razie bez szczegółowego opisu poszczególnych poziomów, jak według teorii Susan podejmujemy decyzję czy próbujemy oddziaływać na świat na drodze dojrzałości ego.

Znając nasze postawy w trudnych sytuacjach, w jaki sposób rozwiązujemy problemy możemy określić wartości, którym się kierujemy i możemy wyznaczyć kierunek wzrostu.

W jaki sposób podejmuje decyzję w nowych sytuacjach?

Poziom Self – centric – szybko działa, aby pozostać na szczycie, bez rozwagi

Group – Centric – unika podejmowania działań, które mogą spowodować niezadowolenie lub rozdrażnienie, czekają na więcej informacji, decyzje zwierzchników

Skill – Centric – decyduje w oparciu o techniczne, twarde podstawy nie uwzględniając kontekstu, konsekwencji i nieoczekiwanych rezultatów, wykorzystuje precedens

Self- Determining – decyduje racjonalnie i z rozwagą. Obmyśla możliwe konsekwencje. Obejmuje przyszłość i co należy zrobić, żeby się tam dostać, dąży do maksymalnego wpływu i / lub korzyść

Self – Questioning – Ma radość z samego procesu odkrywania. Szukanie przyczyny sprawy, zastępuje myślenie o systemie, jako całości. Głos każdego zasługuje na wkład, trudno podjąć decyzję.

Self – actualizing – świadomy wielu perspektyw i współzależnych systemów. Patrzy na różne czynniki i podejmuje decyzje na podstawie starannie przebadanych priorytetów i długoterminowych rezultatów.

Construct – aware – odkrywa grę pomiędzy chaosem i porządkiem, łączy przeciwieństwa

W jaki sposób wpływam, oddziałuje?

Poziom Self – centric – bierze sprawy we własne ręce, stosuje przymus, nastawienie wygrać walkę

Group – Centric – wzmacnia obecne normy społeczne, zachęca, schlebia. Uległość wobec protokołu , zdobywa wyznawców – followersów

Skill – Centric – Szuka perfekcji dając pełną atencję dla szczegółów. Daje dowody dla swojego stanowiska w sprawie, oddala obawy innych.

Self- Determining – Dostarcza logiczne argumenty, dane, przykłady z doświadczenia, tworzy zadaniowe / nastawione na cel kontrakty, uzgodnienia.

Self – Questioning – Korzysta ( odrzuca) z zasad, kiedy jest potrzeba, wymyśla nowe zasady, kwestionuje założenia

Self – actualizing – Lider przekształceń, re-interpretuje sytuację, aby decyzja wspierała ogólne zasady, strategię. Spójność, zapobiegliwość.

Construct – aware – Przekształca, przewraca do góry nogami, klaunuje, jest lustrem dla społeczeństwa, działa poza sceną.

 

Elżbieta Rogalewicz