NVC porozumienie bez przemocy

Podejście do komunikacji NVC to wspaniały sposób na odkrycie świata emocji, uczuć ( interpretacji emocji, czyli fizjologicznych reakcji na bodźce) i potrzeb.

Pod warstwą naszej codziennej rzeczywistości są potrzeby, które motywują nas do działania i emocje, które nas o spełnionych czy niespełnionych potrzebach informują. Ucząc się świata potrzeb i emocji możemy zacząć je zauważać u siebie i u innych. Wszyscy mamy takie same potrzeby i to one też organizują nasze życie. Kiedy wyjdziemy poza iluzję swojej odrębności możemy zauważyć i zacząć ” wykładać na stół” to co pojawia się w naszym ciele bez wstydu, strachu i winy. Zauważyłam wydarzenie na zewnątrz, zauważyłam emocje, wrażenia w moim ciele, zdałam sobie sprawę ze swoich potrzeb i teraz mam prośbę, która przybliży mnie do spełnienia potrzeby.

Co nam przeszkadza w obserwacji, czyli najważniejszym kroku w NVC? Iluzja naszej odrębności, nasze ego – struktura psychiczna przez pryzmat, której patrzymy, interpretujemy i reagujemy. Jesteśmy ” kimś” , mamy konkretny wizerunek siebie a nie możemy zaobserwować neutralnie tego, co w nas i poza nami się zadziewa. Reagujemy przez pryzmat tego kim uważamy, że jesteśmy i jak widzimy siebie i świat!

Nasze ego zmienia się i rozwija się w procesie rozwoju naszej świadomości. Im więcej świadomości tego co jest, tym granice naszego ego stają się coraz cieńsze i możemy zacząć obserwować i decydować a nie reagować. I jeszcze jedno wiedzieć to co innego niż być świadomym. Możemy dowiedzieć się o krokach NVC ( obserwacja, uczucie, potrzeba, prośba) jednak bez udziału świadomości, nie staniemy się, nie ucieleśnimy NVC i wciąż będziemy pełni przemocy. Piękny opis i rozróżnienie czym jest wiedza a czym jest świadomość przybliża nam Rupert Sheldrake: świadomość jest jak ogień, rozjaśnia nam ciemność paląc się ( doświadczając) a wiedza to jest, jak ktoś nam po prostu oświetla ciemność latarką ( transmisja, przekaz).

Zapraszam na coaching i szkolenia

Ela

Między potrzebami a wartościami

Coraz częściej skłaniam się ku twierdzeniu, że nasze życie rozwija się, toczy między potrzebami a wartościami, między tendencjami, impulsami a ideałami. A nasze emocje to nasz kompas i informator.

Emocjom do tej pory skrywanym, odrzucanym, niechcianym, możemy teraz nadać nowe znaczenie, możemy brać od nich pełnym garściami informacje o naszych potrzebach tych spełnionych i tych niespełnionych oraz o tym co jest dla nas ważne, w którym kierunku chcemy iść dalej.Tak, możemy spojrzeć na emocje inaczej a to wiele zmienia.

Mamy ludzkie potrzeby i tendencje, które potrzebują naszej uwagi i akceptacji, niespełnione potrzeby, odrzucane i ukrywane tendencje i impulsy, co rusz dają o sobie znać właśnie poprzez emocje, ciało czy myśli. Naszym celem jest stać się kapitanem na statku potrzeb i wartości, rozpoznawać teren w nas i poza nami, żeby nawigować statek w ustalonym kierunku. Wyobraźcie sobie, gdzie popłynie statek bez kapitana, na którym każdy obecny z załogi ma innych pomysł, gdzie płynąć i co robić! A może jeszcze na statku pojawi się ten ” nieakceptowany”, który swoimi wybuchami, zniweczy robotę pozostałych i statek pójdzie na dno.

Patrząc na dzisiejszy świat widzę pełno statków bez kapitanów, potrzeby i wartości dają o sobie znać, ale nie ma kto ich rozpoznać. Jeszcze o potrzeby  ( choć nie wszystkie) w wirze konsumpcji jesteśmy w stanie zadbać, jednak nikt nie widzi wartości, ideału, więc nie ma kierunku, dokąd mamy płynąć. Mamy różne strategie zaspokajania potrzeb, często sięgamy po te z brzegu, najłatwiejsze, bo po co się wysilać! To wartości, ideały pozwalają nam na obranie kierunku, pozwalają wybrać strategie zaspokajania potrzeb, to one nas kształtują.

Każdy z nas ma takie same potrzeby! Potrzeby są uniwersalne, każdy z nas ma potrzebę bezpieczeństwa, uznania, akceptacji, rozwoju itd… Wartości i ideały są społeczne, ale są też indywidualne. Myślę, że w wartościach i ideałach indywidualnych zawarta jest też nasza misja życiowa, sens naszego życia.  Są wartości i ideały wyższe i niższe, każde istotne, jednak najważniejsze, żeby nimi żyć.

 

unnamed

 

Ela