Kultura wyższej świadomości

Zrobiłam sobie zdjęcie w ” profesjonalnym stroju”  z założonymi rękami, bo taki obraz często spotykam na rynku, wśród tak zwanych ” profesjonalistów”. Rozumiem ideę stojącą za robieniem sobie takich ” profesjonalnych” zdjęć, chodzi o to, żebyśmy wyglądali na solidnych, kompetentnych z mocą. Trochę gramy rolę uwarunkowaną społecznie, systemowo. Ja pozwoliłam sobie złagodzić ten obraz kolorowym kapelusikiem, trochę podkradłam pomysł i  hasło z banku a kolor kapelusika trochę od integralnych ( teoria integralna) 🙂

DSC02878

Co chciałam przekazać? Światu dziś obok profesjonalizmu potrzeba empatii, docenienia różnorodności, dystansu do siebie i autorefleksji, autentyczności, elastyczności. Obranie takiego kierunku pozwoli nam na zbudowanie kultury wyższej świadomości i większej odpowiedzialności.

Pragnę tu jeszcze dodać, że obserwując rynek, Coaching dziś jest raczej nakierowany na rozwój w kierunku Self – determining  ( Ja chcę, ja potrzebuję), kreowania rzeczywistości według własnych, wytyczonych celów, co nie jest samo w sobie złe, bo dużo ludzi według badać Susan Cook – Greuter jest na poziomie Group- centric i skill- centric, ludzi którzy podążają raczej drogą tradycji niż własnych celów. Jednak ja idę o krok dalej i głębiej.

Jadę w październiku na kolejne szkolenie z Susan Cook – Greuter, żeby nauczyć się rozpoznawać, który poziom rozwoju jest u nas tym centrum i w jaki sposób dostosować coaching do potrzeb rozwojowych klienta. Tak więc ten kolorowy kapelusik jest też symbolem docenienia różnorodności w nas i różnorodności pośród nas. Różnorodności, która jednak stanowi jedność.

Z góry chciałam zaznaczyć, że żaden poziom rozwoju nie jest lepszy czy gorszy, po prostu wzrastając mamy dostęp do szerszej perspektyw, więcej widzimy i rozumiemy. Wzrastając integrujemy niższe poziomy i wszystkie atrybuty z nimi związane. Dobrze jest znać poszczególne poziomy, bo często musimy wrócić do podstaw i nad tym pracować, żeby móc dalej się rozwijać.

Pamiętajmy też, że żadna teoria nie odzwierciedla w pełni rzeczywistości 🙂

 

Elżbieta Rogalewicz

Muszę – Ja chcę -Jest

 

woman_loving_life1-1323

Jestem jeszcze w trakcie czytania książki ” Wprowadzenie do zen” Aleksandra Poraj – Żakiej a już mam ideę, którą chce się podzielić. Moi nauczyciele sztuki coachingu podkreślali mocno podczas szkolenia, żeby zamiast ” powinno się, muszę” mówić ” ja chcę, ja potrzebuję”  a zen uczy ” prostego bycia tu i teraz” i świadomości, że wszystko już ” jest” i nie potrzebujemy specjalnie szukać czegoś na zewnątrz, co spełni nasze iluzoryczne potrzeby i oczekiwania, co zapewni sens życia.

Ja tu widzę przechodzenie i integrowanie kolejnych poziomów rozwoju ego/ świadomości. Według klasyfikacji Susan Cook – Greuter poziomy rozwoju ” Group centric” i „Skill centric ” to poziomy, na których jednostka przyjmuje i  identyfikuje się w pełni z grupową, zastaną, tradycyjną wizją świata, z ogólnie przyjętymi prawami, zasadami i poglądami. To dlatego osoby na tym poziomie często będę używały słowa „powinno się, muszę”, bo tradycje, środowisko mówi co musimy i co powinniśmy, są twarde, sztywne zasady.

hqdefault

Na kolejnym poziomie „Self – Determining” jednostka staje się agentem, inicjatorem swojego życia i mówi ” ja chcę, ja potrzebuję”. Jednak jednostki na tym poziomie wciąż są ślepe na subiektywność kryjącą się za obiektywnością i tym samym wciąż poruszają się w ramach uzgodnionej rzeczywistości , jako tej prawdziwej ( osadzenie w realiach).

Dopiero na kolejnych poziomach rozwoju zaczynamy kwestionować twory naszego, bądź co bądź potężnego umysłu, podważać przekonania i założenia, które przyjęliśmy do interpretacji rzeczywistości. Odkrywa się iluzoryczności istnienia naszego ” ja „. A jak nie ma ” ja ” to nie ma ” ja chcę, ja potrzebuję”. Pojawia się świadomość bycia, poczucie ” życie jest”. Rzeczywistość jest taka, jak jest, teraz.

Rozwój, stopień dojrzałości według Susan Cook- Greuter to przechodzenia od identyfikacji ” Ja jestem tym a nie jestem tamtym” do ” Ja jestem tym i tamtym”. Wraz z rozwojem zaczynamy dostrzegać, akceptować i przyjmować niechciane, wyparte aspekty siebie i świata. Dualistyczna perspektywa naszego umysłu zakłada, że jesteśmy „my” i jest ” coś” poza nami. Na wysokim poziomie rozwoju mamy już świadomość, że istnieje tylko jeden umysł, jeden byt i jedna rzeczywistości i że to nasz umysł rozbija tę jedną rzeczywistość na wiele perspektyw, jeden umysł na wiele tożsamości, jeden byt na iluzję oddzielenia.

Elżbieta Rogalewicz